|
|
|
|
Moc modlitwy
W 1 księdze Samuela czytamy o pewnym
mężczyźnie imieniem Elkan z pokolenia Lewiego, który posiadał dwie żony.
Jedna, Penina, posiadała dzieci, druga, Anna nie miała ich. 1 Sam. 1:4-5 4. Ilekroć Elkana składał ofiary, dawał Peninnie, swojej żonie i wszystkim jej synom i córkom działy ofiarne. 5. Ale Annie dawał podwójny dział, bo Annę miłował bardziej… W sercu Anny Elkan dostrzegł piękno, którego nie widział w nikim innym, dlatego ją miłował najbardziej. O tym pięknie mówi apostoł Piotr: 1 Piotr. 3:3-4 3. Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty, 4. Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem.
W odpowiedzi na modlitwę Anny, Bóg dał jej
syna. 1 Sam. 1:20-28 20. Po upływie pewnego czasu Anna poczęła i porodziła syna, i dała mu na imię Samuel, gdyż - jak mówiła: Od Pana go wyprosiłam. 21. A gdy ten mąż, Elkana, udał się z całym swoim domem, aby złożyć ofiarę doroczną i to, co był ślubował, 22. Anna nie poszła, lecz powiedziała do swego męża: Gdy odstawię chłopca od piersi, zaprowadzę go, aby stanął przed obliczem Pana, i pozostanie tam na zawsze. 23. A Elkana, jej mąż, rzekł do niej: Czyń, co ci się dobrym wydaje, pozostań w domu, aż go odstawisz od piersi, Niechaj tylko Pan ziści swoje słowo. I pozostała ta kobieta w domu, i karmiła swego syna aż do czasu, gdy go odstawiła. 24. A gdy go odstawiła, wzięła go z sobą, nadto trzyletniego cielca, jedną efę mąki i łagiew wina, i zaprowadziła go do domu Pana do Sylo; a chłopiec był mały, 25. I zarznęli cielca, a chłopca zaprowadzili do Heliego, 26. I rzekła: Wybacz, mój panie, jako żyje dusza twoja, mój panie. Ja jestem tą kobietą, która stała tutaj przy tobie, modląc się do Pana. 27. O tego chłopca się modliłam, a Pan spełnił moją prośbę, jaką do niego zaniosłam. 28. Więc i ja odstąpię go Panu; po wszystkie dni życia będzie oddany Panu. I pokłonili się tam Panu.
Gdy urodził się Samuel, otrzymał imię, którego znaczenie stanowiło świadectwo tego, co Anna przeżyła w swoim sercu: „Od Pana go wyprosiłam” (dokładnie imię Samuel oznacza „Imię Boga”)
Po urodzeniu się Samuela, Anna powiedziała swojemu mężowi o decyzji oddania syna Panu: 1 Sam. 1:22 Gdy odstawię chłopca od piersi, zaprowadzę go, aby stanął przed obliczem Pana, i pozostanie tam na zawsze. Zwyczajem w tamtym czasie było karmienie dziecka przez matkę do trzeciego roku życia (opis tego zwyczaju znajdujemy w apokryfach, w księdze Machabejskiej)
Na początku księgi Samuela czytamy, że przed otrzymaniem Samuela Anna obiecała Bogu iż gdy odpowie na jej modlitwę, odda Mu swojego syna. Czy w związku z tym, to co później uczyniła Anna było zrealizowaniem swego rodzaju "kontraktu"? Gdyby tak było,
to co uczyniła byłoby naznaczone smutkiem i rozpaczą. Jednak w kolejnych słowach
czytamy: 1 Sam. 2:1 I modliła się Anna i rzekła: Weseli się serce moje
w Panu, Wywyższony jest róg mój w Panu, Szeroko rozwarte są usta moje nad
wrogami mymi, Gdyż raduję się ze zbawienia twego. Anna, wylewając swoje serce przed Panem powiedziała: Jeżeli otrzymam, otrzymam by oddać Panu. Uczynię to z radością i wdzięcznością mojego serca. Proszę, lecz nie żądam. Na nic nie zasługuję. Nic mi się nie należy. Dlatego gdy otrzymam syna, otrzymam go jako dar łaski Bożej i w radości oddam go Panu…
Gdy od chwili narodzenia Samuela upłynęły trzy lata, czytamy: 1 Sam. 1:24 A gdy go odstawiła, wzięła go z sobą, nadto trzyletniego cielca, jedną efę mąki i łagiew wina, i zaprowadziła go do domu Pana do Sylo; a chłopiec był mały
Anna udaje się do Sylo. (Sylo było
pierwszym miejscem, w którym poczęła Arka Przymierza.
Namiot Świadectwa ustawiono tam w 7 lat po wejściu Izraelitów do Ziemi Obiecanej
(1568 p.n.e.). Wydarzenie to opisuje Księga Jozuego (18:1)Arka Pańska mieszkała w namiocie Sylo aż do dnia, kiedy
za czasów Helego, przedostatniego sędziego Izraela starsi izraelscy postanowili
wynieść ją do bitwy z Filistynami 1 Sam 4:3-4). Po przybyciu Anna zwraca się do kapłana Heliego: 1 Sam. 1:26-28 26. Wybacz, mój panie, jako żyje dusza twoja, mój panie. Ja jestem tą kobietą, która stała tutaj przy tobie, modląc się do Pana. 27. O tego chłopca się modliłam, a Pan spełnił moją prośbę, jaką do niego zaniosłam. 28. Więc i ja odstąpię go Panu; po wszystkie dni życia będzie oddany Panu. I pokłonili się tam Panu.
To co uczyniła Anna, było wyrazem posłuszeństwa i jednocześnie wdzięczności jej serca za to co otrzymała. Anna dokonała wolnego wyboru, w miłości, wdzięczności i poczuciu zależności od Pana. "Pan spełni moją prośbę i ja odstąpię mojego syna Panu To co otrzymuję od Pana jest darem W wolności mogę oddać to Bogu, który jest moim Zbawicielem"
Pamiętamy historię o dziesięciu trędowatych. Jak czytamy, wszyscy wołali: Jezusie, Mistrzu, zmiłuj się nad nami! Jednak tylko jeden wrócił i jak czytamy: „donośnym głosem chwaląc Boga padł do nóg Pana Jezusa i dziękował mu”
Ludzka natura człowieka sprawia, że mówi on Bogu o swoich problemach z żądaniem: Boże, pomóż mi! Dlaczego mi nie pomagasz? Pomóż mi teraz! Jeżeli w tej prośbie nie ma pokory, poczucia zależności od Pana i Jego łaski, nie będzie błogosławionego owocu, nawet, jeżeli prośba zostanie spełniona.
Historia dwóch złoczyńców wiszących na krzyżu, wyraźnie ukazuje tą prawdę. Pierwszy złoczyńca wołał:
Łuk. 23:39-43 39. Tedy jeden z
zawieszonych złoczyńców urągał mu, mówiąc: Czy nie Ty jesteś Chrystusem? Ratuj
siebie i nas. 40. Drugi natomiast, odezwawszy się, zgromił tamtego tymi słowy: Czy ty się Boga nie boisz, choć taki sam wyrok ciąży na tobie? 41. Na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy, Ten zaś nic złego nie uczynił. 42. I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. 43. I rzekł mu: Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju.
Anna wołała do Boga, oddając Mu w pokorze cześć. Podobnie jak niewiasta kananejska, która w pokorze swojego serca, słysząc słowa Pana Jezusa, w których porównał pogan do szczeniąt, mówiła: Mar. 7:28 Tak jest, Panie, wszakże i szczenięta jadają pod stołem z okruszyn dzieci.
Owocem decyzji miłości i wdzięczności Anny, było pomnożenie błogosławieństwa, które stało się jej udziałem… Życie i służba Samuela jest tego świadectwem. Ważność roli Samuela w dziejach Izraela porównuje się do roli jaką pełnił w swojej służbie Mojżesz. Samuel był mężem Bożym, którym Bóg się posłużył w stworzeniu Królestwa Izraela. To on wprowadzał w urząd zarówno Saula jak i Dawida Przez niego Bóg określał podstawy funkcjonowania służby królewskiej. To Samuel przeprowadził naród przez okres transformacji z okresu Sędziów do monarchii – panowania króla w Izraelu…
Radość Anny z oglądania tego co Pan czynił w życiu jej syna i przez niego w życiu narodu wybranego, musiała być wielka.
- Anna nie była kapłanem i nie mogła nim być – jednak dostrzegamy w jej życiu to, co było służbą kapłana - przekazanie innym błogosławieństwa, które otrzymała - Owocem postawy jej serca była kapłańska służba jej syna, Samuela - Owocem kapłańskiej służby Samuela, było wypełnianie się kapłańskiego powołania narodu wybranego wobec tego świata. Zbawienie pochodzi od Żydów (Jan. 4:22). Przez naród wybrany, któremu służył Samuel, zgubiony świat otrzymał Zbawiciela, Pana Jezusa.
Jak czytamy wcześniej – Anna wylewała swoje serce przed Panem. Teraz widzimy, że Anna napełnia się pragnieniem, które wypełnia Boże serce. Wylewając swoje serce przed Panem, Anna poznawała Boże serce...
Ojciec oddał swojego jednorodzonego Syna dla naszego zbawienia. Anna oddaje umiłowanego Syna na służbę dla Bożej sprawy
Bóg uczy zrozumienia tego, czym jest błogosławieństwo, które otrzymujemy w odpowiedzi na modlitwe. Jest ono przyjęciem od Pana tego, co we wdzięczności za otrzymaną łaskę możemy pomnażać, przekazując innym. Pan daje i uczy nas oddawać. Bóg obdarzył Abrahama umiłowanym Izaakiem i nadszedł czas, kiedy powiedział mu, by złożył go w ofierze. Bóg uczy swoje dzieci oddawać w miłości i zaufaniu Job, który stracił wszystko, zawołał: Job. 1:21 „Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione…” Dlatego Bóg mógł pomnożyć jego błogosławieństwo: Job. 42:12 A Pan błogosławił ostatnie lata Joba więcej aniżeli początkowe, tak iż miał czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc par wołów i tysiąc oślic. Stało się to w czasie, w którym Job wstawiał się za swoimi przyjaciółmi, w którym wyszedł poza krąg własnych spraw. W czasie, w którym wydawało się, że nic nie miał, mógł przez modlitwę pomnażać to co posiadał…
Ps. 50:14-15 14. Ofiaruj Bogu dziękczynienie I spełnij Najwyższemu śluby swoje! 15. I wzywaj mnie w dniu niedoli, Wybawię cię, a ty mnie uwielbisz!
1. Po pierwsze pokora naszych naszych serc, w świadomości zależności od Bożej łaski
2. Po drugie gotowość dzielenia się z innymi i pomnażania tego, co od Niego otrzymujemy – wszystko w duchu miłości i wdzięczności
Pragniemy się modlić:
- O pokorę naszych serc
- Poznawanie Bożego serca w naszym życiu modlitewnym
- Nieustanne oddawanie w sercu Bogu tego, co otrzymaliśmy przez Jego łaskę i moc
- Słowa wdzięczności
- Czyny wdzięczności
- Poznawanie natury Bożego błogosławieństwa - dzielenie się nim z innymi w duchu wdzięczności do Pana - oczekiwanie błogosławionego owocu w życiu innych
- Zrozumienie kapłańskiej służby dzieci Bożych w tym świecie
- Radość z dzielenia się tym, co otrzymaliśmy od Pana |