|
|
|
|
Pan jest Pasterzem moim
W obraz Pasterza i owczarni wpisana jest ważna prawda: Owce słuchają Jego głosu i podążają za nim. Posłuszna owca skoncentrowana jest tylko na Pasterzu i słucha tylko jego głosu.
Pan Jezus często mówił o bardzo ważnym prawie dotyczącym duchowego życia. „Nikt nie może dwom panom służyć”. W dzisiejszym rozważaniu pragniemy o nim powiedzieć. Mat. 6:24 Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.
Mamy świadomość, że Pan Jezus nie tylko wypowiedział te słowa, lecz sam stoczył bój o wypełnienie się ich w swoim życiu. Mat. 4:8-10 8. Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. 9. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. 10. Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz.
Słowa Pana Jezusa umożliwiają nam poznać prawdę o człowieku i duchowej rzeczywistości, w której funkcjonuje. Miłość do jednego pana oddala nas od drugiego. Pan Jezus mówi o Bogu, który jest naszym stwórcą i dawcą życia oraz Bogu tego świata, które sieje duchowe spustoszenie. Mamona – wywodzi się ono do aramejskiego słowa oznaczającego „poleganie”. Mamona była czymś, co dany człowiek powierzał bankierowi jako depozyt. Z upływem lat mamona zaczęła oznacza nie to, co zostało powierzone, lecz to, czemu człowiek się powierzał. Nadszedł czas, gdy to pojęcie zaczęło oznaczać boga tego świata. Mamona to inaczej świat, to bóg tego świata i wszystko, co oferuje człowiekowi. Apostoł Paweł powiedział: 1 Tym. 6:10 Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia. W pragnieniu przyjęcia tych słów, pojawia się pytanie o „właściwą miarę” dotyczącą posiadania rzeczy materialnych. W Ewangeliach znajdujemy różne obrazy, w których zauważamy kontrast. Spotkamy obrazy:
- Bogatego człowieka, który jest
zniewolony swoim bogactwem - Zacheusza, który rozdaje połowę majętności
Łuk. 19:8
Zacheusz zaś stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę majątku mojego daję
ubogim, a jeśli na kim co wymusiłem, jestem gotów oddać w czwórnasób. 1. I stało się potem, że chodził po miastach i wioskach, zwiastując dobrą nowinę o Królestwie Bożym, a dwunastu z nim 2. I kilka kobiet, które On uleczył od złych duchów i od chorób, Maria zwana Magdaleną, z której wyszło siedem demonów, 3. I Joanna, żona Chuzy, zarządcy dóbr Heroda, i Zuzanna, i wiele innych, które służyły im majętnościami swymi.
Nie możemy stworzyć uniwersalnej reguły określającej ile chrześcijanin powinien posiadać. Słowo Boże przekazuje nam prawdę o zniewoleniu mamoną i wolności, którą umożliwia poddanie swojego życia Jezusowi. Ewangelie ukazują nam nam ludzi wolnych i zniewolonych. Bogaty człowiek jest zniewolony tym co posiada. Zacheusz jest wolny, by oddać połowę swoich majętności. Zasobne niewiasty są wolne, by usługiwać tym, co posiadają. To co mogę uczynić, to stanąć przed Bożym obliczem i zapytać o moje zniewolenie i rozwiązanie, które przygotował dla mnie mój Pan. To Słowo prowadzi nas na kolana, przed Boże oblicze.
Nie może sługa dwom panom służyć. Jeśli dwóch panów działa w zgodzie, to możemy służyć jednemu i drugiemu. Gdy jednak istnieje między nimi konflikt, jest rzeczą niemożliwą by oddać się im obu w służbę. Pomiędzy Bogiem a panem tego świata istnieje konflikt To konflikt pomiędzy światłością a ciemnością, między zbawieniem a potępieniem. W czasie wojny nie można służyć jednocześnie dwóm armiom.
Gdy spoglądamy na świat, dostrzegamy wielu ludzi, dla których bogiem jest pieniądz, powodzenie, sukces. Wzbudza to w nas niechęć. Lecz czy o takich ludziach mówi w tych słowach Pan Jezus? Nie, gdy nasz Pan mówi o ludziach, którzy chcą służyć jednemu i drugiemu panu. Mamy świadomość, że szatan próbuje wprowadzić nas na drogę kompromisu posługując się podstępem. Tak było w momencie, w którym na pustyni przyszedł on do W przypowieści o czworakiej glebie, Pan Jezus mówi o takiej, na którą padło ziarno, jednak wraz z ziarnem wyrosły chwasty. Mat. 13:22 A posiany między ciernie, to ten, który słucha słowa, ale umiłowanie tego świata i ułuda bogactwa zaduszają słowo i plonu nie wydaje. Chwasty charakteryzują się tym, że w bardzo agresywny sposób wysysają z ziemi wszystkie cenne składniki odżywcze potrzebne roślinom i w ten sposób doprowadzają je do śmierci. 2 Tym. 4:10 Albowiem Demas mnie opuścił, umiłowawszy świat doczesny, i odszedł do Tesaloniki, Krescent do Galacji, Tytus do Dalmacji
Apostoł Paweł mówi o człowieku, który
kochał Boga, jednak zaczął pozwalać, by obok tej miłości rozwijała się w jego
sercu miłość do świata. Świat, który kiedyś opuścił, zaczął ponownie wkraczać do
jego serca. Jak mówi apostoł Paweł „umiłowawszy świat, odszedł…” Apostoł Jan napisał:
1 Jan. 2:15-17 15. Nie miłujcie świata
ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim
miłości Ojca. 16. Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i
pożądliwość oczu, i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. 17. I świat
przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki.
Nasz Bóg mówi o sobie, że jest Bogiem
zazdrosnym. U ludzi zazdrość dotycząca relacji z drugą osobą, może być związana z przeszłymi doświadczeniami wpływającymi na nasze poczucie własnej wartości: ze zranieniem, byciem oszukanym i zdradzonym. Ta zazdrość może wynikać też z przyrostu ambicji. Boża zazdrość nie ma z tym nic wspólnego. Bóg jest miłością i z miłości pragnie dla nas największego dobra i błogosławieństwa.
Pan wie, że gdy próbujemy dzielić nasze
życie i oddawać się także temu światu, zapraszamy do naszych serc ciemność i
zniszczenie. Na kartach Bożego Słowa odnajdujemy momenty, które nas zadziwiają. Gdy Pan Jezus wszedł do świątyni. Mar. 11:15-1715. I przyszli do Jerozolimy. A gdy wszedł do świątyni, począł wyganiać tych, co sprzedawali i kupowali w świątyni, i wywrócił stoły wekslarzy oraz ławy sprzedawców gołębi. 16. I nie pozwolił, żeby ktoś choćby naczynie przeniósł przez świątynię. 17. I nauczał, mówiąc im: Czyż nie jest napisane: Dom mój będzie przez wszystkie narody nazywany domem modlitwy? A wy uczyniliście zeń jaskinię zbójców. Co odczuwali ludzie, którzy byli zgromadzeni w tym miejscu?Co odczuwali wierzący zgromadzeni w Jerozolimie? Bojaźń Bożą. Bóg jest zazdrosnym Bogiem…
Gdy Ananiasz i Safira skłamali i usłyszeli słowa PiotraDz.Ap. 5:3-5 3. I rzekł Piotr: Ananiaszu, czym to omotał szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha Świętego i zachowałeś dla siebie część pieniędzy za rolę? 4. Czyż póki ją miałeś, nie była twoją, a gdy została sprzedana, czy nie mogłeś rozporządzać pieniędzmi do woli? Cóż cię skłoniło do tego, żeś tę rzecz dopuścił do serca swego? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. 5. Ananiasz zaś, słysząc te słowa, upadł i wyzionął ducha. I wielki strach ogarnął wszystkich, którzy to słyszeli. Co odczuwali wierzący zgromadzeni w Jerozolimie? Bojaźń Bożą. Bóg jest zazdrosnym Bogiem…
NASZE ŻYCIE:
|