Świadectwo Darka Kowalewskiego

Pan jest bardzo dobry i okazuje łaskę. Doświadczyłem jej i pragnę o tym zaświadczyć. W styczniu 1994 roku przeżyłem szczególną obecność Boga. Było to ok. miesiąca przed moim ślubem z Donatką. Gdy przygotowywałem pokój, w którym mieliśmy wkrótce zamieszkać, Duch Święty sprawił, że przez cały dzień moje myśli były skoncentrowane na Bogu. Malowałem pokój i myślałem o Stwórcy. Kładłem się spać i śnił mi się Bóg. Po kilku dniach jednej rzeczy byłem w życiu pewien – Bóg istnieje. Krótko po tym, pewien ksiądz podczas kolędy dał mi broszurkę, która opisywała prawa życia duchowego i kończyła się modlitwą o uczynienie Jezusa Panem. Doświadczyłem wtedy poczucia, że jestem grzeszny i wyznałem to przed Bogiem, modląc się i uniżając przed Nim. Moje życie zaczęło się drastycznie zmieniać. Jezus wypełnił mnie całego. Stał się prawdziwie moim Panem. W pierwszych miesiącach tego nowego życia Bóg „karmił mnie” osobiście przez Słowo i modlitwę. Ok. pół roku później poznałem pierwsze osoby, które również powierzyły swoje życie Jezusowi. Pochodziły one ze wspólnot katolickich, a później poznałem również wierzących ze wspólnot protestanckich. Bóg uczynił także inny cud w moim życiu. Przez wiele lat cierpiałem na okresowe nawroty bólu stawów barkowych. Budziłem się w nocy i wtedy musiałem pomimo bolesności rozruszać ramiona, rozgrzewając stawy. Działo się tak co kilka tygodni, czasem miesięcy. Gdy Jezus stał się moim Panem uwolnił mnie od tej dolegliwości. A ponieważ nie byłem w trakcie żadnego leczenia lekami, dlatego mogę powiedzieć, że Pan okazał mi swoją dobroć. Minęło już kilkanaście lat od tamtego czasu i ani razu nie wrócił ból stawów. Po pewnym czasie podjąłem decyzje, że w sposób świadomy wyznam moją wiarę w Chrystusa poprzez chrzest. Po okresie poszukiwania woli Bożej dotyczącej tego, w jakiej wspólnocie Bóg ma miejsce dla mnie, znalazłem się w II Zborze Chrześcijan Baptystów „Koinonia” w Poznaniu. W tym samym roku Zbawiciel okazał łaskę naszej rodzinie, ponieważ moja małżonka wyznała Jezusa jako swojego Pana i mogliśmy wspólnie uczyć się Bożych dróg w „Koinoni”.  Od samego początku Pan wkładał w moje serce silną potrzebę służenia, którą pozwalał też realizować w społeczności.

 

Kilka lat temu Bóg w szczególny sposób zwrócił moją uwagę na miejscowość leżącą ok. 30 km od Poznania. „Koinonia” już wcześniej modliła się o to miasto i zwiastowała tam dobrą nowinę. Po kilku latach szukania Bożej woli, przy jednoczesnym splocie wydarzeń osobistych podjęliśmy z Donatką decyzję o przeprowadzeniu się naszej czteroosobowej rodziny do tego miasta tj. Środy Wielkopolskiej.  Gdy wcześniej Bóg przemówił do mnie w tej sprawie, to byłem tym zaskoczony. Urodziłem się i wychowałem w dużym mieście. Mentalnie mógłbym przeprowadzić się raczej do większej aglomeracji niż Poznań. Ale Pan wykonał we mnie, mojej żonie, ale także w naszym najstarszym synu pracę. Pokochaliśmy to miasto, mamy radość i pokój z tego powodu, że tutaj jesteśmy.

 

 Moim pragnieniem jest, aby wola Boża dotycząca osobistego poznania Pana Jezusa przez mieszkańców tego miasta i okolic wypełniła się w 100 %. Pragnę też, aby Duch Święty prowadził całą sprawę dalej, aby we właściwym czasie i we właściwy sposób kształtował wydarzenia i okoliczności. Proszę jednocześnie o modlitwę o mieszkańców Środy Wielkopolskiej oraz o nas, abyśmy byli zdolni do rozpoznawania i wykonania  Jego doskonałego planu, abyśmy potrafili w pełni zaufać Jezusowi Chrystusowi.


Brat w Chrystusie:
Dariusz Kowalewski