"Potrzebuję Bożej pełni"
Podsumowanie listu do Efezjan
(1)
 

Jaki wpływ na nasz duchowy wzrost mają nasze decyzje i podejmowane wysiłki?
Ile zależy od nas, a ile od Bożej łaski?
Co jest ważniejsze: Modlitwa, czy nasze postanowienia?

List do Efezjan jest świadectwem, że tak jak nasze fizyczne ciało potrzebuje różnych składników pożywienia, tak duchowy człowiek potrzebuje Bożej pełni.

Nie wystarczy poznanie Bożego planu...
Nie wystarczą postanowienia...
Nie wystarczy modlitwa...
Nie wystarczy duchowy bój...

Jaka jest odpowiedź apostoła na duchowe potrzeby i wyzwania wierzących w Efezie?
List, który składa się z 2 części.
Pierwsza
(zawarta w rozdziałach 1-3) zawiera bogate w treści nauczanie mówiące o Bożym dziele w życiu człowieka.
Druga
(zawarta w rozdziałach 4-6) mówi o naszej odpowiedzi na to Boże dzieło.

Pierwsza część jest niezwykle ważna.
Objawia ona Boży plan przygotowany dla każdego dziecka Bożego.
To w co wierzę, to jak rozumiem Boże drogi
- ma zasadnicze znaczenie w podejmowaniu najważniejszych decyzji oraz we właściwym odbiorze zdarzeń życia, w przyjmowaniu doświadczeń, które spotykają nas na codzień.

Druga część listu mówi o naszej odpowiedzi na Boże dzieło łaski.
- Dotyczy każdego obszaru: Domu, kościóła, świata
- Adresatami są wszyscy: Dzieci - rodzice, Niewolnicy - panowie

W podsumowaniu listu pragniemy w usilnej modlitwie stanąć przed Bożym obliczem prosząc, by zapisane w nim Słowa wykonywały pracę w naszym codziennym życiu.

Kierując słowa do wierzących w Efezie, apostoł Paweł używa obrazów, które mają motywować do codziennego przyjmowania Bożego dzieła w życiu.

Stawiać kroki wiary
17. To więc mówię i zaklinam na Pana, abyście już więcej nie postępowali, jak poganie postępują w próżności umysłu swego,

Postępować - w języku greckim Peripateo - iść drogą, kroczyć, podążać
 
Nie "chodźcie" tak, jak "chodzą" poganie!
Stawiając każdy krok pragnę być uważny, by rozróżnić to co cielesne od tego co duchowe i dokonać właściwego wyboru.
 

"Zdejmować starego człowieka" i "wkładać nowego"
Apotitemi - zdjąć z kogoś, zrzucić.
22. Zewleczcie z siebie starego człowieka

Enduo
- włożyć na siebie ubranie
23. Odnówcie się w duchu umysłu waszego
24. Obleczcie się w nowego człowieka
Chociaż Bóg "wyprowadził mnie z Egiptu" i zmienił moje życie, muszę trwać w świadomości, że każdego dnia staje przede mną wyzwanie, by "zdejmować z siebie starego człowieka i oblekać się w nowego".

Naśladować Boga
Słowo, którego w tym miejscu używa apostoł Paweł było dla mieszkańców Efezu bardzo obrazowe.
Naśladowca -
w j. greckim Mimetas – imitator czyjegś postępowania, ten, który naśladuje drugą osobę.
Dzięki Bożej łasce mogę powiedzieć: Pragnę naśladować Boga. Jestem do tego powołany. Przez Ducha Świętego, który zamieszkał w moim sercu, stało się to możliwe.
Pragnę odrzucić nieprawdę, która głosi, że jestem skazany na niepowodzenie. Pragnę przyjąć Boże zaproszenie, bym był do Niego podobny...

"Nie upijać się winem", lecz być pełnym Ducha
Boża pełnia może objawić się tylko w życiu tych, którzy nieustannie odwracają się od tego świata.
"Jedno i drugie nie może mieszkać" w tym samym miejscu.
Pragnę odwracać się do tego świata i wybierać pełnię Ducha Świętego.

Wszystko czynić jak dla Pana
Dzieci i rodzice, niewolnicy i panowie - wszyscy są wyzwoleni gdy rezygnują z tego co własne i poddają się sobie nawzajem tak, jak by czynili to dla Pana.
Jestem błogosławiony, gdy wypełniam Bożą wolę
Jestem wolny, gdy rezygnuję z własnej sprawiedliwości
Jestem wolny, gdy wszystko czynię jak dla Boga.
Przyjmuję Boże zwycięstwo dla siebie i świata – zajmując się tym, co należy do mnie, co jest moją odpowiedzialnością. W ten sposób świat może doznać prawdziwej przemiany!

Przywdziać całą zbroję Bożą
Bóg zaprasza, byśmy przywdzieli "całą zbroję":
Pas prawdy, pancerz sprawiedliwości, "obuwszy nogi" w gotowości zwiastowania Ewangelii, tarczę wiary, przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże.
Jestem zaproszony do staczania duchowego boju.
Moje życie na tej ziemi nie może opierać się wyłącznie na postanowieniach.
Potrzebuję świadomości duchowej walki, który toczy się w rzeczywistości trudnej do ogarnięcia przez ludzki umysł.
Potrzebuję zgiętych kolan. Potrzebuję mocy Pana...

Bóg zaprasza nas do podejmowania decyzji, do staczania boju o codzienne życie.

W roku 1849, pewien młody człowiek w wieku 20 lat zapisał w swoim notatniku:
Boże, pomóż mi w moim postanowieniu. Postanawiam, że będę:
- Po pierwsze, wstawać każdego dnia wystarczająco wcześnie (za dwadzieścia siódma), by się umyć, ubrać i spędzić na modlitwie przynajmniej pięć minut.
- Po drugie, że włożę wszelki wysiłek, by uniknąć pustej mowy i narzekania, które ostatnio w tak grzeszny sposób rozwinąłem.
- Po trzecie – że będę zważał na moje postępowanie i świadectwo wobec świata, szczególnie by być pokornym, cichym i pełnym zapału naśladowcą Chrystusa, wydając świadectwo w słowie i prowadząc ich do refleksji nad nieśmiertelnością duszy
- Po czwarte – że będę czytał przy najmniej 4 rozdziały Bożego Słowa w każdym dniu.
- Po piąte, że będę czytał ten list przy najmniej dwa razy w tygodniu. Boże pomóż mi, bym mógł rozwijać w sobie ducha zaparcia się siebie samego i być zniewolonym miłością do mojego Odkupiciela. Amen i Amen

W dolnej części strony widnieje "dopisek":

Odczuwam własną słabość I bez Bożej pomocy nie będę w stanie zachować tych postanowień nawet przez jeden dzień. Panie okaż łaskę mojej obciążonej grzechem duszy.
Imię tego człowieka, to William Booth, założyciel Armii Zbawienia.

W Bożej mocy mogę:
- podejmować decyzje,
- stawiać kroki wiary,
- "zdejmować starego człowieka i wkładać nowego",
- naśladować Boga,
- odwracać się od tego świata i przyjmować pełnię Ducha Świętego,
- pozostawiać głos własnej sprawiedliwości i w każdej okoliczności w pokorze przyjmować służbę dla Pana,
-
staczać duchowy Bój
Dzięki łasce Pana jestem powołany do życia w duchowej pełni, którą Bóg przygotowuje na każdy dzień mojego życia!

Efez. 3:14-21
14. Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem,
15. Od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię,
16. By sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku,
17. Żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości,
18. Zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość,
19. I mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą.
20. Temu zaś, który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy,
21. Temu niech będzie chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia na wieki wieków. Amen.