Mat. 4:1-7
1. Wtedy Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, aby go kusił diabeł.
2. A gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, wówczas łaknął.
3. I przystąpił do niego kusiciel, i rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem.
4. A On odpowiadając, rzekł: Napisano: Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
5. Wtedy wziął go diabeł do miasta świętego i postawił go na szczycie świątyni.
6. I rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem: Aniołom swoim przykaże o tobie, abyś nie zranił o kamień nogi swojej.
7. Jezus mu rzekł: Napisane jest również: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego.

W drugim pokuszeniu diabeł prowadzi Jezusa na szczyt świątyni
Świątynia wznosiła się na szczycie góry Syjon. Jej wierzchołek przedstawiał płaszczyznę, na której stały budynki świątyni. Pod jednym z narożnych zabudowań, gdzie spotykały się przedsionki „Salomona” i „Królewski” znajdowała się 150 metrowa przepaść. Na jej dnie płynął potok Cedron.
Zgodnie z zapisem Józefa Flawiusza, jeżeli ktoś "stanął w tym miejscu, doznawał zawrotów głowy".

Każdego poranka, na szczyt świątyni wchodził kapłan z trąbą w ręku i oczekiwał na pierwszy blask zorzy porannej od strony wzgórz Hebronu.
Przy pojawieniu się pierwszych promieni słońca dął w trąbę obwieszczając godzinę ofiary porannej.
Było to miejsce, które skupiało uwagę Izraelitów.

Swiatynia zgromadzała rzesze handlujących i kupujących. Gdyby Jezus stanął na szczycie i na oczach tłumów skoczył w dół, stanął i spokojnym krokiem przeszedł się wśród tłumu, uznano by go za Boga.

Diabeł prowadzi Jezusa na szczyt świątyni, by doprowadzić go do upadku.
Szatan prowadzi człowieka na wysokie miejsca, by poddać go pod swoje panowanie i następnie zniszczyć. Czyni tak, gdyż nie w nim miłości.
Bóg nas stworzył i umiłował do końca. Nawet jeśli prowadzi nas w doliny, przez doświadczenia, dąży do tego, byśmy weszli na wyżyny i tam pozostali. 

Szatan mówi: Jeżeli jesteś Synem Bożym...
Diabeł wiedział, że pragnieniem Pana Jezusa było, by wielu rozpoznało w nim Zbawiciela.
Potrzeba Jezusa jest naturalną potrzebą tego, który jest Mesjaszem, na którego mają spojrzeć wszystkie narody i dojrzeć w nim nadzieję zbawienia.
Jak w przypadku każdego sługi Bożego, istniała potrzeba ukazania służby Pana Jezusa innym.
Szatan rozpoznaje tą potrzebę w Jezusie, Synu Bożym i atakuje Go.
Każde dziecko Boże toczy bój o rozpoznanie swojego miejsca na tym świecie i wypełnienie planu, który Bóg przygotował dla naszego życia.
Propozycja szatana jest propozycją przyjęcia jego woli – wykonania tego co nakazuje w jego czasie i miejscu.
 

Kiedy pytamy o naturę tego ataku, zauważamy, że uderza on w istotę służby Pana Jezusa.

- Kiedy czytamy Ewangelie, nasze serca zostają poruszone miłością Chrystusa. Pan Jezus usługiwał w Bożej mocy, jednak tym co kierowało jego sercem, była miłość.Czytamy, że gdy spotykał tłumy, jego wnętrze było poruszone do głębi. To dlatego w Ewangelii Jana znajdujemy tyle opisów osobistych spotkań Pana Jezusa z ludźmi. Po ludzku, te spotkania nie były strategiczne - pochłaniały wiele czasu.
Jan. 3:16 Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Służba Pana Jezusa była służbą miłości, gdyż działanie bez miłości jest jak "miedź dźwięcząca..."

1 Kor. 13:1-2

1. Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym.
2. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym

Szatan pragnie odwrócić uwagę Pana Jezusa od tego co najważniejsze, skoncentrować na skuteczności, która też jest istotna, jednak nie najważniejsza.
To niesamowite, że rzeczy ważne, jednak nie najważniejsze, mogą stać się narzędziem w ręku szatana.

Ataki mocy ciemności bardzo często będą dotyczyły tego, co najważniejsze.
Dlatego musimy trwać w bliskiej społeczności z Panem, by zachować to co najistotniejsze.

Wiemy, że nadszedł czas, kiedy ludzie zobaczyli moc Chrystusa i otworzyli swoje serca na jego służbę.
Jednak ci sami ludzie, którzy widzieli moc Pana i doświadczyli jego miłości, gdy nadszedł czas Golgoty, zniknęli.
Łuk. 23:35 A lud stał i przyglądał się. Przełożeni zaś naśmiewali się, mówiąc: Innych ratował, niechże ratuje samego siebie, jeżeli jest Chrystusem Bożym, tym wybranym.
W tej chwili Pan Jezus był bezpieczny, gdyż podobnie jak podczas kuszenia na pustyni, w swoim sercu mógł powierzyć swoją chwałę Ojcu.
W chwili kuszenia Chrystus nie wkroczył na drogę "udawadniania ludziom swojej mocy", powierzył swoje życie Ojcu i z Nim mógł dotrzeć do celu, wypełniając plan zbawienia.

7. Jezus mu rzekł: Napisane jest również: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego.
Pan Jezus cytuje słowa:
5 Moj. 6:16 Nie będziesz kusił Pana, Boga swego, jak kusiliście go w Massa.
Co wydarzyło się w Massa?
2 Moj. 17:1-7

1. I wyruszył cały zbór synów izraelskich na rozkaz Pana z pustyni Syn i szli od postoju do postoju. I rozłożyli się obozem w Refidim, gdzie lud nie miał wody do picia. 2. I spierał się lud z Mojżeszem, mówiąc: Dajcie nam wody do picia! Mojżesz im odpowiedział: Dlaczego spieracie się ze mną? Dlaczego kusicie Pana?
3. Ale lud miał tam pragnienie i szemrał przeciw Mojżeszowi, mówiąc: Czy dlatego wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby przyprawić nas i dzieci nasze, i dobytek nasz o śmierć z pragnienia? 4. I wołał Mojżesz do Pana, mówiąc: Co mam począć z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie. 5. I rzekł Pan do Mojżesza: Przejdź się przed ludem i weź z sobą kilku ze starszych Izraela. Weź także do ręki laskę swoją, którą uderzyłeś Nil, i idź! 6. Oto Ja stanę przed tobą na skale, tam, na Horebie, a ty uderzysz w skałę i wytryśnie z niej woda, i lud będzie pił. Mojżesz uczynił tak na oczach starszych Izraela. 7. I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ synowie izraelscy spierali się tam i kusili Pana, mówiąc: Czy jest Pan pośród nas, czy nie?

Massah oznacza - "poddawanie próbie, kuszenie", Meribah - "zmaganie, spieranie"
W tym wydarzeniu w sercu ludu Bożego zauważamy:
Brak wdzięczności za to co Bóg już uczynił.
Brak cierpliwego oczekiwania na Boże rozwiązanie.
Żądania dotyczące zaspokojenia potrzeb zgodnie z własnymi oczekiwaniami.
Brak poddania się Bożej woli.
Brak wyciszenia serc i cierpliwego poddania się Panu.
Chęć powrotu do Egiptu w duchu tęsknoty za tym, co kiedyś było niewolą a teraz przez niewiarę stało się wybawieniem.


# JAK MOŻEMY ODNALEŹĆ SWOJE MIEJSCE W TYM ŚWIECIE? JAK MOŻEMY ODEPRZEĆ ATAKI PRZECIWNIKA?

- Pamiętając, że nasza siła nie określa naszego miejsca w tym świecie

Łuk. 10:17-20
17. Powróciło tedy owych siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: Panie, i demony są nam podległe w imieniu twoim.
18. Rzekł więc do nich: Widziałem, jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba.
19. Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi.
20. Wszakże nie z tego się radujcie, iż duchy są wam podległe, radujcie się raczej z tego, iż imiona wasze w niebie są zapisane.


Nie radujcie się z tego, że duchy są nam podległe!
Radujcie się, że Bóg zapisał wasze imiona w niebie!

2 Kor. 12:9 Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa

- Trwając w służbie, która opiera się na miłości, wierze i nadziei

Jeżeli postępujemy w miłości, dokonuje się wielkie zwycięstwo, nawet jeżeli na obecny dzień nikt tego nie zauważa
2 Tym. 3:10 Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością

- Zostawiając Bogu "naszą chwałę"

W naszym życiu musimy też pamiętać, że ludzka opinia bez działania Ducha Świętego jest czymś niezwykle niepewnym.
Pragniemy też pamiętać, że to co dzisiaj jest hańbą, jutro, w Bożej mocy może zamienić się w światło, które sprawie, że ludzie zobaczą Bożą wielkość.

 - Nie pozwalając, by postawa naszych serc stała się kuszeniem Boga

Możemy przyjmować Boże zwycięstwo nie pozwalając, by przeciwnik nas zachęcił do kuszenia Boga – podważania w sercu Jego opieki i prowadzenia na podstawie trudności, zapominania o Jego dobroci i szukania dowodów na Jego obecność.

Nie będę kusił Boga!
Będę Mu wdzięczny...
Będę cierpliwie oczekiwał na Jego rozwiązanie...
Nie będę żądał zaspokojenia moich potrzeb zgodnie z moimi...
We wszystkim poddam się wyłącznie Bożej woli...
W ciszy serca będę cierpliwie czekał na Pana
Nie będę tęsknił "do mojego Egiptu"...

We wszystkim kroczymy za Panem Jezusem, który w modlitwie zawołał:
Jan. 17:4-8

4. Ja cię uwielbiłem na ziemi; dokonałem dzieła, które mi zleciłeś, abym je wykonał;
5. A teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał.
6. Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego.
7. Teraz poznali, że wszystko, co mi dałeś, od ciebie pochodzi;
8. Albowiem dałem im słowa, które mi dałeś, i oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od ciebie wyszedłem, i uwierzyli, że mnie posłałeś.