|
|
|
|
Księga Nehemiasza zawiera świadectwo wspaniałego dzieła odbudowy murów i bram Jerozolimy, tego, co było zniszczone, w czym Bóg objawił swoją moc i chwałę.
Tym, co stanowiło fundament tego Bożego dzieła, była dobroć Boża, Jego łaska, wierność i moc objawiona od początku do końca. 18. I opowiedziałem im o dobrotliwej ręce mojego Boga, która była nade mną, oraz o słowach, jakie wypowiedział do mnie król. A wtedy oni rzekli: Zabierzmy się do budowy!
Bóg przekonał Nehemiasza swoim działaniem o Jego dobroci. W odpowiedzi na to co czynił Pan, Nehemiasz przekonywał mieszkańców o Bożej miłości i okazanej przychylności całemu narodowi.
Co stanowiło klucz do przyjęcia dobroci Pana?
Mamy świadomość, że wszyscy ludzie w jakimś stopniu doświadczają dobroci i łaski Pana – sprawiedliwi i niesprawiedliwi. Mat. 5:45 …słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych… Jest jednak dobroć, której doświadczyć mogą tylko dzieci Pana, kroczące Jego ścieżkami… To dobroć, której doświadczenie motywowało Nehemiasza do podejmowania dalszych decyzji wiary…
Dlatego pragniemy pytać: W jaki sposób Nehemiasz „prostował ścieżki Pana” i „przygotowywał Panu drogę”? Są trzy rzeczy, o których pragniemy powiedzieć w naszym rozważaniu: 1. Modlitwa 2. Czyny wiary będące owocem modlitwy 3. Wytrwałość w wypełnianiu Bożej woli
1. MODLITWA Wszystko rozpoczęło się od modlitwy… Słysząc o złych rzeczach które dzieją się w Jerozolimie, Nehemiasz oddał się w modlitwie i poście: Nehem. 1:4 A gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios
2. DECYZJE WIARY W księdze Nehemiasza wyraźnie widzimy jak modlitwa łączy się z czynami wiary
Gdy na
początku całej historii rozmawia on z Królem Artaksesem, doświadcza obawy,
jednak nie pozwala, by zapanowała nad jego życiem. 4. A król rzekł do mnie: Czego byś sobie życzył? Pomodliwszy się więc do Boga niebios, 5. Rzekłem do króla: Jeżeli odpowiada to królowi i jeżeli twój sługa znalazł łaskę w twoich oczach, to proszę, abyś mnie wysłał do Judei, do miasta, gdzie są groby moich ojców, abym je mógł odbudować.
Nehemiasz modli się wbrew swoim obawom, przez wiarę wypowiada słowa, które mogą kosztować go życie. Chociaż w swojej wypowiedzi jest uprzejmy i zwraca się z szacunkiem, mówi o tym, że pragnie pozostawić swoją służbę na dworze króla, opuścić kraj i wybrać się do ojczyzny, by służyć sprawie narodu obcego dla króla Persji! Stawia on krok wiary i w tym duchu wypowiada słowa, które jak tarcza Bożego wojownika wysuwają się na przód frontu walki.
Serce Artaksesa odpowiada pozytywnie na prośbę Nehemiasza i udziela mu on wszystkiego, o co prosi. Nehemiasz otrzymuje dla ochrony dowódców wojskowych i jeźdźców, udaje się do Judei, przekazuje namiestnikowi listy królewskie. Nehemiasz w swoich słowach wyraża głęboką świadomość tego, że to co czyni król jest owocem działania Boga: „Dobrotliwa ręka mojego Boga była nade mną”
Tak jak powiedzieliśmy: To, że doświadczamy obaw nie jest klęską samą w sobie. Każdy człowiek, który przebywa na froncie duchowej walki, doświadcza różnych chwil. Czasem trudno jest uspokoić serce, gdy dostrzegamy oblicze zła i słyszymy słowa, świadczące o przewrotności mocy ciemności. Jednak w takich chwilach możemy dokonać kluczowych wyborów. Możemy ulec duchowi bojaźni i wycofać się, lub postawić krok wiary i zaufać Panu w Jego prowadzenie.
Nehemiasz – stawiając kroki wiary, pozwalał Bogu przekonywać go o Jego dobroci i wielkiej mocy. Za każdym razem, gdy w modlitwie stawiamy kroki wiary, pozwalamy Bogu, by przekonywał nas o swojej miłości, łasce i wierności.
Chociaż Nehemiasz ukazuje się nam jako Boży mąż, jednak dostrzegamy wiele jego słabości i ograniczeń. Dostrzegamy trudne emocje jak lęk i gniew. Jednak w jego życiu i przez niego w życiu wielu ludzi, Bóg objawił swoją wielką dobroć. Dlaczego? Ponieważ przez swoją postawę pozwolił Bogu działać w jego życiu oraz w życiu wielu ludzi.
W poczuciu okazanej przez Pana dobroci, Nehemiasz wyszedł w nocy na zewnątrz miasta, by dokonać inspekcji murów i bram Jerozolimy. Gdy powrócił do miasta, postanowił przemówić do mieszkańców, mówiąc do nich o spojrzeniu na zburzone mury i bramy przez pryzmat dobroci Boga i podjęciu się dzieła odbudowy: 17. Natomiast obecnie rzekłem do nich: Wy oglądacie niedolę, w jakiej się znajdujemy, że oto Jeruzalem jest spustoszone a jego bramy spalone ogniem. Nuże! Odbudujmy mur Jeruzalemu, abyśmy już nie byli pohańbieni. 18. I opowiedziałem im o dobrotliwej ręce mojego Boga, która była nade mną, oraz o słowach, jakie wypowiedział do mnie król. A wtedy oni rzekli: Zabierzmy się do budowy! I przyłożyli ręce do dobrego dzieła
3. WYTRWAŁOŚĆ W tym czasie, już na samym początku, Sanballat i Tobiasz zaczęli sprzeciwiać się dziełu odbudowy. Odpowiedź Nehemiasza była znamienna: Nehem. 2:20 Wtedy ja im odpowiedziałem tak: Bóg niebios poszczęści nam! My zaś, jego słudzy, zabierzemy się do budowy… Bóg okazał nam dobroć, to dzieło jest Jego dziełem, dlatego możemy oczekiwać dalszych objawów Jego dobroci i pragniemy rozpocząć tą ważną pracę!
Dobroć Boża była tym, co motywowało Nehemiasza i mieszkańców do wytrwania w pełnieniu Bożej woli. Jednocześnie wytrwanie umożliwiało wkroczenie na obszary, na których mogli doświadczyć obfitości Bożych błogosławieństw.
Przeciwności pojawiały się nieustannie - z zewnątrz i od wewnątrz. W obliczu tych przeszkód – Nehemiasz przez cały czas trwał w modlitwie, podejmował decyzje wiary oraz wiernie, w wytrwałości wypełniał Bożą wolę. Nie pozwalał on, by w jego sercu zapanował duch bezradności. W obliczu przeciwności z zewnątrz: Nehem. 4:4-6 4. Słuchaj, Boże nasz, w jakiej jesteśmy pogardzie! Spraw, by ich urąganie spadło na ich własne głowy! Wydaj ich na łup w ziemi niewoli. 5. Nie zakrywaj ich winy, niech ich grzech nie będzie zmazany przed tobą, gdyż znieważyli odbudowujących. 6. My zaś odbudowywaliśmy mur dalej i wkrótce cały mur był powiązany do połowy jego wysokości, lud zaś ochoczo pracował. 9. Modliliśmy się więc do Boga naszego i wystawialiśmy dniem i nocą przeciwko nim straże.
14. Widząc zaś, że się boją, wystąpiłem i rzekłem do przedniejszych, do naczelników i do pozostałego ludu: Nie bójcie się ich! Pana, wielkiego i strasznego, wspomnijcie i walczcie za waszych braci, za waszych synów i córki, za wasze żony i domy. 15. A gdy nasi wrogowie dowiedzieli się, że ich zamysł jest nam znany i że Bóg go udaremnił, odstąpili od niego, a my mogliśmy powrócić wszyscy do muru, każdy do swojej roboty.
Podobnie było w obliczu przeciwności od wewnątrz, gdy Nehemiasz dowiedział się o problemach we wzajemnych relacjach Izraelitów. Przez całą księgę Nehemiasza dostrzegamy oba rodzaje duchowych wyzwań, stojących przed narodem wybranym. Ich wytrwałość umożliwiła im dalsze dośwadczanie Bożych błogosławieństw
Owocem modlitwy, decyzji wiary i wytrwania było doświadczenie pełnego zwycięstwa Pana. Gdy pod koniec, dokonując poświęcenia murów i bram Izraelici kroczyli po murach Jerozolimy i ogłaszali wierność i wielkość Pana, musieli to czynić z głębokim przekonaniem okazanej im dobroci przez Boga.
W jaki sposób możemy pozwolić Panu objawić w naszym życiu obfitość swojej łaski i dobroci? W jaki sposób możemy „prostować ścieżki Pana” i „przygotowywać Panu drogę”? Przez: 1. Modlitwę 2. Decyzje wiary 3. Wytrwałość
Modlitwa o nasze życie…1. O nasze życie modlitewne Trwanie w nieustannej społeczności z Panem – w modlitwie, wylewaniu serc przed Bogiem, pozwalanie naszemu Ojcu, by napełniał nasze serca tym, co wypełnia Jego serce… 2 Podejmowanie decyzji wiary – wchodzenie na obszar, na którym Bóg Abraham niósł swojego syna Izaaka, by doświadczyć prawdy o Bogu, który zaopatruje i wyznać „Jahwe Jirah” – Pan widzi, zaopatruje 3. Wytrwałość w wypełnianiu Bożej woli
Ps. 34:9 Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan: Błogosławiony człowiek, który u niego szuka schronienia! Ps. 36:8 Jakże cenna jest łaska twoja, Boże! Przeto ludzie chronią się w cieniu skrzydeł twoich. Ps. 40:5 Błogosławiony mąż, który w Panu pokłada nadzieję swoją I nie zwraca się do wyniosłych Ani do uwikłanych w kłamstwie Izaj. 30:18 I dlatego Pan czeka, aby wam okazać łaskę, i dlatego podnosi się, aby się nad wami zlitować, gdyż Pan jest Bogiem prawa. Szczęśliwi wszyscy, którzy na niego czekają.
2 Kor. 1:4 Który pociesza nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych Bóg pociesza. |