Boże dzieło odnowy
Księga Nehemiasza
Rozdział 13
"Zachować Boże dzieło w wierności i gorliwości dla Pana "

Nehem. 13:1-31
Zakończenie księgi Nehemiasza może być dla nas zaskoczeniem. Po słowach zawartych w poprzednim rozdziale ukazujących uroczyste poświęcenie murów oraz bram Jerozolimy, następuje opis rzeczywistości, która była pełna trudności i wyzwań.

Chociaż początek tego fragmentu mówi o czymś pozytywnym (o posłuszeństwie Izraelitów), jednak każdy kolejny akapit ukazuje wyzwania i potrzebę odpowiedzi w Bożej mocy na każde z nich.

Jak czytamy, Nehemiasz przez pewien czas nie był obecny w Jerozolimie:"...mnie nie było w Jeruzalemie, gdyż w trzydziestym drugim roku Artakserksesa, króla babilońskiego, wyruszyłem do króla. Po pewnym czasie wyprosiłem u króla zezwolenie na powrót..."

Owocem nieobecności Nehemiasza było pojawienie poważnego duchowego wyzwania. Z opisu przeczytanego fragmentu dowiadujemy się, że wystarczyło kilka chwil braku jego nadzoru nad Bożym dziełem i bardzo szybko pojawiły się problemy stworzone przez słabych ludzi.


1. Pierwszy opisany problem powstały w tym czasie, może nas zaskakiwać
Czytamy o Eliaszibie, najwyższym kapłanie w Judzie, który zezwolił Tobiaszowi na wejście i zajęcie jednej z komnat na dziedzińcu świątyni.
Jak pamiętamy z poprzednich rozdziałów, Tobiasz nie miał żadnego szacunku wobec Bożego dzieła i obecności Pana w Jerozolimie. W czasie, w którym Izraelici potrzebowali zachęty do wypełnienia Bożej woli i odbudowania murów oraz bram miasta, rzucał on słowa obelg oraz gróźb, mające doprowadzić do powstrzymania Bożego dzieła.
Teraz, za przyzwoleniem najwyższego kapłana, wróg narodu wybranego i Boga Jahwe, zamieszkał w świątyni Pana!
Mówiliśmy już o tym, że wśród mieszkańców Jerozolimy znajdowali się sprzymierzeńcy Tobiasza, związani więzami rodzinnymi.
Gdy Nehemiasz wrócił do Jerozolimy i dowiedział się o zaistniałej sytuacji, musiał poczuć wielki ciężar. Jednak i teraz Nehemiasz się nie podda i podjął działania mające rozwiązać zastniałą trudną sytuację.
"8. Oburzyło mnie to bardzo, więc kazałem wyrzucić wszystkie sprzęty domowe Tobiasza z komnaty,
9. I kazałem oczyścić te komnaty, i sprowadziłem tam z powrotem sprzęty domu Bożego, ofiarę z pokarmów i kadzidło."

2. Drugim problemem było ignorowanie dnia odpocznienia jakim był sabat
"15....w Judei wytłaczano w sabat wino w tłoczniach i zwożono snopy, nakładając je na osły, a także wino, winogrona, figi i wszelkie inne ciężary, i sprowadzano w dzień sabatu do Jeruzalemu." " Również Tyryjczycy, którzy w nim mieszkali, sprowadzali rybę i wszelki towar i sprzedawali w sabat Judejczykom, także w Jeruzalemie"

Jaka była odpowiedź Nehemiasza?
17. Zgromiłem tedy możnych Judei i powiedziałem do nich: Co to za niegodziwa rzecz, której się dopuszczacie, znieważając dzień sabatu?
Nehemiasz nakazał też zamykać bramy Jerozolimy na cały sabat.
Jednak handlarze postanowili znaleźć sposób na ominięcie tej przeszkody i rozkładali się tuż pod murem miasta, przypuszczalnie mając nadzieję, że niektórzy mieszkańcy znajdą sposób na dotarcie do nich.
Czasem odczuwamy, że zło nie poddaje się i napiera, podobnie jak podczas sztormu fale na morzu...
Nehemiasz ponownie musiał zareagować na problem:
21. Zgromiłem ich więc, mówiąc do nich: Dlaczego nocujecie tuż przed murem? Jeżeli się to jeszcze raz powtórzy, wezmę się do was. Od tego czasu nie przychodzili już w sabat.

3. Trzecim problemem było wchodzenie w zakazane relacji z poganami.
23. Również w owych dniach stwierdziłem, że niektórzy Judejczycy poślubiali kobiety aszdodyckie, ammonickie i moabickie.
24. Z ich dzieci połowa mówiła po aszdodycku, czy innym językiem tych ludów, lecz nie umieli już mówić po żydowsku.
Co uczynił Nehemiasz w odpowiedzi na ten problem?
25. Więc gromiłem ich i przeklinałem, niektórych z nich biłem, targałem za włosy i zaklinałem na Boga: Nie wydawajcie waszych córek za mąż za ich synów i nie bierzcie ich córek za żony dla waszych synów czy dla siebie.
28. A gdy jeden z synów Jojady, syna arcykapłana Eliasziba, został zięciem Choronity Sanballata, wypędziłem go od siebie.
W życiu Izraelitów pojawił się kompromis związany z wchodzeniem w zakazane relacji z okolicznymi narodami.

Wnuk arcykapłana ożenił się z córką Sanballata, największego wroga tamtego czasu.
Podobnie jak w przypadku Tobiasza, tak drugi wróg Izraela, Sanballat, teraz wszedł w rodzinne relacji z członkami społeczności Izraela.
To niezwykłe widzieć, jak wrogowie, którzy nie mogli pokonać Bożego dzieła znaleźli kolejną wyrwę, już nie w murach, lecz w sercach Izraelitów.

Tak jak powiedzieliśmy, może nas zaskakiwać zakończenie wspaniałej historii, mówiącej o wielkim dziele odbudowy Jerozolimy i murów. Nie ma w nim uroczystego charakteru. Są zwyczajne problemy świadczące o słabości ludzkiej natury.

Jednak w szarości problemów opisanych w tym rozdziale, bardzo wyraźnie jaśnieje Boże światło.
Co jest tym światłem Pana w opisanych w tym rozdziale zdarzeniach?
Co może stanowić źródło nadziei, w naszym pytaniu o trwałość opisanego w księdze Bożego dzieła?

1 Pojedyńcze decyzje będące wyrazem posłuszeństwa Bogu i stanowiące odpowiedź na pojawiające się wyzwania związane ze słabością ludzkiej natury.
Świadomość tej prawdy:
- zachęca nas do powrotu na ścieżkę światłości. Bóg czeka na słabych ludzi, którzy w obliczu upadków pragną podjąć decyzję
- uczy nas odpowiedzialności za każdą podjętą decyzję. To co wybieram w na rozdrożach życia zaprowadzi mnie w stronę światłości lub ciemności, w zależności od wyboru jakiego dokonam

2 Żarliwość i wytrwałość Nehemiasza w służbie dla Pana.
Jego serce nadal płonęło żarem Bożej miłości do ludu Pana i troski o dokończone dzieło, wbrew zamiarom przeciwnika nieustannie dążącego do zniszczenia.
Gdy człowiek w obliczu przeciwności dokańcza jakieś ważne dzieło i wtedy ponownie pojawiają się zdarzenia w swojej naturze niweczące to, co zostało zbudowane, łatwo jest poddać się.
Nehemiasz wytrwał i wiernie krocząc Bożą drogą zachował to, co zostało osiągnięte podczas wielu miesięcy kosztownego boju o dokończenie dzieła odbudowy.
 

Przez wiele lat William Wilberforce (1759-1833) naciskał na Parlament Brytyjski, dążąc do zniesienia niewolnictwa. Nadszedł jednak moment, w którym jego serce napełniło się poczuciem poniesionej klęski.

Gdy jego starszy przyjaciel, John Wesley, o tym usłyszał, leżąc już w łożu śmierci, napisał następujące słowa: "Jeżeli Bóg nie wzbudził ciebie by wypełnić to dzieło, zniszczy ciebie opozycja diabła i człowieka. Jednak jeżeli Bóg jest z tobą, kto może być przeciwko tobie? Czy wszyscy twoi wrogowie zebrani razem są silniejsi od Boga?" "O, nie ustawaj w czynieniu dobra! Idź w imieniu Boga, w Jego mocy, w oparciu o Jego możliwości, do momentu w którym dzięki Bożemu działaniu niewolnictwo przestanie istnieć! " John Wesley umarł 6 dni później, jednak William Wilberforce walczył jeszcze przez 45 lat, aż do roku 1833, kiedy trzy dni przed jego śmiercią niewolnictwo zostało zniesione.

Gdy Dawid sprowadził Skrzynię Przymierza do Przybytku Pana, błogosławił swój lud i wypowiadział słowa:
1 Kron. 16:11.Szukajcie Pana i mocy jego, Rozpytujcie się ustawicznie o oblicze jego!

W księdze Jeremiasza czytamy słowa, które komunikują pragnienie Bożego serca wobec każdego z nas:
Jer. 32:40 I zawrę z nimi wieczne przymierze, że się od nich nie odwrócę i nie przestanę im dobrze czynić; a w ich serce włożę bojaźń przede mną, aby ode mnie nie odstąpili.
 

Pan Jezus mówił:

 

Łuk. 8:11-15
11. A podobieństwo to znaczy: Ziarnem jest Słowo Boże.
12. A tymi na drodze są ci, którzy wysłuchali; potem przychodzi diabeł i wybiera słowo z serca ich, aby nie uwierzyli i nie byli zbawieni.
13. A tymi na opoce są ci, którzy, gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, ale korzenia nie mają, do czasu wierzą, a w chwili pokusy odstępują.
14. A to, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy usłyszeli, ale idąc drogą wśród trosk, bogactw i rozkoszy życia, ulegają przyduszeniu i nie dochodzą do dojrzałości.
15. A to, które padło na dobrą ziemię, oznacza tych, którzy szczerym i dobrym sercem usłyszawszy słowo, zachowują je i w wytrwałości wydają owoc.

Jan. 8:31 Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie


Prawda o wytrwaniu jest wpisana w uczniostwo dzieci Bożych!

Pan Jezus wypowiadając te słowa, sam staje przed Bożym obliczem, by stoczyć bój o każdego z nas, o naszą wytrwałość w wierze:
Łuk. 22:31-32 31. Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, żeby was przesiać jak pszenicę. 32. Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja...
Jan. 6:39 A to jest wola tego, który mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co mi dał, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w dniu ostatecznym.

Nasz Pan mówił też, w Nim posiadamy źródło siły do wytrwania:
Jan. 15:4 Trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie.
Jan. 15:9 Jak mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem; trwajcie w miłości mojej.

Gdy Barnaba przybył do Antiochii, czytamy:
Dz.Ap. 11:23 Który, gdy tam przybył i ujrzał łaskę Bożą, uradował się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem trwali przy Panu.

Koniec tej księgi jest jak otwarte drzwi, które wyprowadzają nas na drogę, na której obecny jest Pan, działający w życiu słabych ludzi.
Tym, którzy szukając pozorów, nie daje on poczucia wielkiego zwycięstwa.

Dla tych, którzy codziennie naśladują Chrystusa i stawiają czoła przeróżnym przeciwnościom, stanowi on źródło prawdziwej nadziei i wzmacnia nasze oczekiwanie wiary na Bożą obecność do końca naszych dni na tej ziemi...

Pragniemy się modlić:

- O głęboką świadomość roli poszczególnych decyzji podejmowanych w każdym dniu naszego życia
    - Gotowość na podjęcie decyzji powrotu do Pana
    - Czujność na rozdrożach naszego życia i determinację w wybieraniu Bożych ścieżek

- Źarliwość i wytrwałość w nieustannym kroczeniu za Panem, w dążeniu do wypełniania Jego woli, niezależnie od przeciwności