












| |
"Oczyszczając ziemię..."
Druga część rozważania poświęconego świadectwu życia króla Jozjasza
W ostatnim rozważaniu mówiliśmy o
poruszonym sercu Jozjasza.
Powiedzieliśmy o
tym, że Bóg zwrócił uwagę na wszystko – na jego miękkie serce, na serce które korzy
się przed Bogiem, na rozdarcie szat i związane z tym poruszenie wnętrza, na łzy
upamiętania. Gdy w odpowiedzi na głos Ducha Świętego napełniamy nasze serca
duchem pokory, ukorzenia się przed Panem, Boże oblicze zwraca się ku nam, On odpowiada na nasze wołanie...
Dzisiejsze słowo mówi o czynach Jozjasza,
o wszystkim czego dokonał w odpowiedzi na słowo Pana.
2 Król. 23:1-3
1. Król rozesłał więc wezwanie i zgromadzili się u niego wszyscy starsi z
Judy i z Jeruzalemu.
2. Potem król wstąpił do świątyni Pana, a z nim wszyscy mężowie judzcy i
mieszkańcy Jeruzalemu, i kapłani, i prorocy, i cały lud od najmniejszych do
największych i kazał odczytać przed nimi wszystkie słowa księgi przymierza,
znalezionej w świątyni Pana,
3. Następnie król stanął przy kolumnie i zawarł przed Panem przymierze, że
będą naśladować Pana i przestrzegać jego przykazań i rad, i ustaw z całego serca
i z całej duszy, przywracając ważność słowom tego przymierza, spisanym w tej
księdze. I cały lud przystąpił do przymierza.
Jozjasz nie
czekał na szczególny,
uroczysty moment, na dokończenie odbudowy świątyni. W odpowiedzi na słowo Pana,
w krótkim czasie zebrał starszych ludu, kapłanów, proroków (wśród
nich musieli być Jeremiasz i Sofoniasz) i cały lud, jak czytamy: „od
najmniejszych do największych”
Otwarto znalezione wcześniej księgi zawierające Boże Słowo i cały lud mógł
usłyszeć jego zwiastowanie. Inne, częściej spotykane tłumaczenie tekstu
hebrajskiego wskazuje, że to sam król przeczytał słowa księgi.
BT 2 Krl 23:2 I
wszedł król do świątyni Pańskiej, a wraz z nim wszyscy ludzie z Judy i wszyscy
mieszkańcy Jerozolimy, kapłani i prorocy oraz cały lud, od najmniejszych aż do
największych. Odczytał głośno całą treść księgi przymierza, znalezionej w
świątyni Pańskiej.
Jozjasz słyszał
wcześniej te słowa z ust Szafana.
Teraz wypowiada je sam i w odpowiedzi na Słowo, w obecności zebranego ludu
zawiera z Panem przymierze.
Po królu do
przymierza przystępują pozostali. Co stanowiło
jego treść?
3. Następnie
król stanął przy kolumnie i zawarł przed Panem przymierze, że będą naśladować
Pana i przestrzegać jego przykazań i rad, i ustaw z całego serca i z
całej duszy, przywracając ważność słowom tego przymierza, spisanym w tej
księdze. I cały lud przystąpił do przymierza.
Po zawarciu
przymierza, Jozjasz przystępuje do czynu (wersety 4-16)
4. Potem król
nakazał arcykapłanowi Chilkiaszowi, kapłanom drugorzędnym i odźwiernym wynieść z
przybytku Pana wszystkie naczynia sporządzone dla Baala, dla Aszery i dla całego
zastępu niebieskiego i spalić je poza Jeruzalemem na polach nad Kidronem, a ich
popiół zanieść do Betel.
5. I złożył z
urzędu bałwochwalczych kapłanów, których ustanowili królowie judzcy, aby palili
kadzidło na wzgórzach w osiedlach judzkich i wokoło Jeruzalemu, jak również
tych, którzy palili kadzidło dla Baala, dla słońca, dla księżyca, dla gwiazd
zodiaku i dla całego zastępu niebieskiego.
6. Kazał usunąć
Aszerę ze świątyni Pana poza Jeruzalem do doliny Kidron i spalić ją w dolinie
Kidron, zetrzeć ją w proch i proch z niej wyrzucić na cmentarz pospólstwa.
7. Kazał zburzyć
pomieszczenia nierządników, którzy byli w świątyni Pana, gdzie niewiasty tkały
zasłony dla Aszery.
8. Kazał ściąć
wszystkich kapłanów z osiedli judzkich i zbezcześcił świątynki na wyżynach, w
których ci kapłani spalali kadzidło, od Geby aż do Beer-Szeby. Kazał też zburzyć
świątynkę wyżynną duchów polnych, która stała u wejścia do bramy Jozuego,
przełożonego miasta, po lewej stronie, gdy się wchodzi do miasta.
9. Wszakże
kapłanom z świątynek na wyżynach nie wolno było składać ofiar na ołtarzu Pana w
Jeruzalemie, wolno im było jednak jeść przaśny chleb w gronie braci.
10. Kazał też
zbezcześcić palenisko, znajdujące się w Dolinie Synów Hinnoma, aby już nikt nie
oddawał swego syna czy swojej córki na spalenie dla Molocha.
11. Kazał usunąć
konie, które królowie judzcy postawili na cześć boga słońca u wejścia do
świątyni Pana w pobliżu komnaty eunucha Natanmeleka, która była przy arkadach, a
rydwan boga słońca spalić.
12. Ołtarze zaś,
które były na dachu górnej komnaty Achaza, zbudowane przez królów judzkich oraz
ołtarze, które kazał sporządzić Manasses w obu podwórcach świątyni Pana, kazał
król zburzyć i zetrzeć na proch, a proch z nich wyrzucić do doliny Kidronu.
13. Świątynki na
wyżynach, które stały naprzeciw Jeruzalemu na południe od Góry Zatracenia, które
Salomon, król izraelski, zbudował dla Aszery, ohydy Sydończyków, dla Kamosza,
ohydy Moabitów, i dla Milkoma, obrzydliwości Ammonitów, król kazał zbezcześcić.
14. Kazał też
potrzaskać posągi i powycinać święte gaje, i zapełnić ich miejsce kośćmi
ludzkimi.
15. Również i
ołtarz w Betel w świątynce wyżynnej, który kazał sporządzić Jeroboam, syn
Nebata, przez co wciągnął w grzech Izraela, również ten ołtarz w świątynce
wyżynnej kazał zburzyć, świątynkę zaś spalić i zetrzeć na proch oraz spalić
posągi Aszery.
16. A gdy
Jozjasz odwrócił się, ujrzał groby, które tam były na górze, kazał więc zebrać
kości z grobów i spalić je na ołtarzu, bezczeszcząc go w ten sposób zgodnie ze
słowem Pana, które wyrzekł mąż Boży, zapowiadający te rzeczy.
Odnowa, która dokonuje się podczas
panowania Jozjasza dokonuje się w czynach posłuszeństwa Bożemu Słowu.
Szukając Bożego oblicza, Jozjasz dociera do wszystkich miejsc, przedmiotów i ludzi, którzy stali się
przyczółkami wroga. Odnajduje on wszystkie "kanały", które umożliwiały dostęp mocom ciemności. Każdy z
tych obszarów, zostaje oczyszczony. Wrota przez które szatan miał dostęp do
narodu zostają zamknięte.
Poprzednik Jozjasza, Manasses, wprowadził naród w
dolinę duchowego upadku i ciemności 2 Król. 21:1-7
- czynił to co
złe w oczach Pana, według ohydnych zwyczajów narodów, które Pan wypędzieł przed
synami izrealskimi
- zbudował
świątynki, ołtarze Baalowi i Aszery, całego zastępu niebieskiego, oddał syna na
spalenie, uprawiał wróżbiarstwo i czary
- zbeszcześcił
świątynię Pana, stawiając w niej posąg Aszery
Czyny Jozjasza stanowią Bożą odpowiedź
na wszystkie jego poprzednika.
Odźwierni byli Lewitami, którzy byli
odpowiedzialni za to, kto wchodzi do świątyni.
Ich zadaniem
oraz kapłanów, jest wyniesienie ze świątyni wszystkich co nieczyste.
To co nieczyste
zostaje wyniesione i spalone w dolinie Kidron.
Fałszywi kapłani
i nierządnice zostają usunięci.
W proroctwie wypowiedzianym 290 lat
wcześniej zapowiedziane były czyny Jozjasza:
1 Król. 13:2-3
2. I zawołał na
rozkaz Pana w stronę ołtarza: Ołtarzu, ołtarzu! Tak mówi Pan: Oto w rodzie
Dawida narodzi się syn imieniem Jozjasz; ten zgładzi na tobie kapłanów wzgórz,
którzy na tobie kadzą, i spali na tobie kości ludzkie.
3. Dał też znak
tego samego dnia, mówiąc: Taki jest znak, że Pan to powiedział: Oto ołtarz ten
rozpadnie się i popiół, który jest na nim, rozsypie się
Jaka była natura zanieczyszczenia, z którym musiał walczyć
Jozjasz? Czym były świątynki, czym były czary, wróżbiarstwo?
Tym wszystkim,
co zajmowało miejsce Boga w sercach ludzi.
Baal - bóg burzy i życiodajnego deszczu.
Ludzie wierzyli, że co roku ginął on w
wyniku walki toczonej z Motem - bogiem śmierci i wysuszonej letnim skwarem ziemi i zstępował do świata podziemnego, aby z nastaniem wiosny powstać z martwych.
Aszera - żona boga Ela, później żona Baala. Była boginią płodności i
żyzności. (Jedna z żon Salomona była wyznawczynią kultu Aszary i dlatego Salomon kazał
zbudować jej posąg.) Do dzisiaj archeolodzy odnajdują tysiące
figurek Aszery na terenie Kanaanu.
W sercach
Izraelitów, Bóg Jahwe, który jest dawcą życia,
który ich prowadził i błogosławił, ustąpił miejsca martwym bożkom.
Dlaczego? Dlatego, że wybrali "łatwą drogę". Łatwiej było spoglądać na bożki
stojące na wzgórzach, niż żyć wiarą, kroczyć drogą Abrahama w oczekiwaniu na
wypełnienie się Bożych obietnic.Zamiast koncentrować się na spojrzeniu wiary, na szukaniu Boga, którego nie
widać ludzkim okiem, ludzie
spoglądali na to, co przykuwa uwagę ludzkiego oka. W miejsce wiary w sercach
pojawił się brak cierpliwości i duch pożądania tego, czego pragną ludzkie
zmysły...
(Z tego samego powodu, wcześniej, gdy Mojżesz przebywał na Górze Synaj, lud poczuł się opuszczony,
zniecierpliwił się i odlał sobie złotego cielca... 2 Mojż. 32)
Ziemia Obiecana była
miejscem, o którym wysłani posłańcy powiedzieli, że "rzeczywiście
jest ziemią opływającą w mleko i miód" (4 Mojż.13,27)
Bóg przygotował błogosławieństwo, jednak lud nie był na nie gotów. Bardzo szybko
to, co otrzymali w darze od Boga, stało się przedmiotem trosk i powodem do
odejścia od Pana.
Bóg przygotował żyzną ziemię,
jednak na jej wzgórzach pojawiły się martwe bożki, na które wybrany lud
spoglądał pokładając w nich nadzieję na przyszłość...
Szatan zwiódł
Adama i Ewę, posługując się ich potrzebami,
wskazując na owoc, którego nie mieli zrywać,
odwracając uwagę od Boga, który jedynie może obdarzać życiem i błogosławić.
Jozjasz rozprawia się z tymi fałszywimi bóstwami: 2 Król. 23:4
Potem król nakazał arcykapłanowi Chilkiaszowi, kapłanom drugorzędnym i
odźwiernym wynieść z przybytku Pana wszystkie naczynia sporządzone dla Baala,
dla Aszery i dla całego zastępu niebieskiego i spalić je poza Jeruzalemem na
polach nad Kidronem, a ich popiół zanieść do Betel.
2 Król. 23:11
Kazał usunąć konie, które królowie judzcy postawili na cześć boga słońca u
wejścia do świątyni Pana
w pobliżu
komnaty eunucha Natanmeleka, która była przy arkadach, a rydwan boga słońca
spalić.
Zwiedziony lud
oddawał cześć bogowi,
który miał stanowić fałszywe źródło poczucia bezpieczeństwa.
To Bóg Jahwe staczał bój o Izrael. Gdy liczba żołnierzy, koni, zbroi była
mniejsza od liczb przeciwnika, wypełniało się słowo: Przyp. 21:31 "Konia
przygotowują na dzień bitwy, lecz zwycięstwo zależy od Pana." Jednak Izraelici
zapomnieli o tym wszystkim, co uczynił dla nich Bóg!
Co
stanowi moje poczucie bezpieczeństwa?
Gdy doświadczam niepewności, mogę uczyć się wybierania drogi wiary, krycia się w
ramionach Pana, polegania tylko na Nim...
2 Król. 23:24
Jozjasz usunął też wróżbitów i czarodziejów, i bożki domowe, i bałwany, i
wszystkie obrzydliwości,
jakie pojawiły się w ziemi judzkiej i w Jeruzalemie, aby przywrócić ważność
słowom zakonu, zapisanym w księdze, którą znalazł kapłan Chilkiasz w świątyni
Pana.
W czasie odstępstwa, lud Pana zaczął szukać zaspokojenia potrzeby dotyczącej
poczucia bezpieczeństwa związanego z przyszłością u ludzi, reprezentujących
świat ciemności.
Jozue usuwa wszystkich, którzy tą ciemność sprowadzali na naród wybrany.
W jaki sposób
myślę o przyszłości? W czym szukam poczucia bezpieczeństwa dotyczącego "dnia
jutrzejszego"? Czy napełniam serce wiarą w oczekiwaniu na wypełnienie się
Bożych obietnic?
2 Król. 23:10
Kazał też zbezcześcić palenisko, znajdujące się w Dolinie Synów Hinnoma, aby już
nikt nie oddawał swego syna czy swojej córki na spalenie dla Molocha.
W opisie Izraelitów oddających własne dzieci na spalenie dla
Molocha, pojawia się obraz tragicznego miejsca, w jakim znalazł się lud Pana.
Powierzyli się bogom, o których myśleli, że są dawcami życia, tymczasem szatan,
który postawił te martwe bożki i napełnił ludzkie serca duchem zwiedzenia,
odbierał życie ich synom i córkom.
NASZE ŻYCIE...
Widzimy
wyraźnie, że przeciwnik próbuje posługiwać się potrzebami człowieka i zmysłami
naszych ciał.
Każdy człowiek potrzebuje bezpieczeństwa, każdy posiada potrzeby związane z
codzienną egzystencją.
Stając przed
Bożym obliczem, możemy pytać: W jaki sposób
zaspokajam moje potrzeby? Ile jest w tym wiary?
Te pytania powinny brzmieć w naszych sercach nieustannie, dla ochrony Bożego
życia, dla duchowego wzrostu w życiu wiary.
Mat. 6:31-34
31. Nie
troszczcie się więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo:
Czym się będziemy przyodziewać?32. Bo tego wszystkiego poganie szukają;
albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.
33. Ale
szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego,
a wszystko inne będzie wam dodane. 34. Nie troszczcie się więc o dzień
jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień
swego utrapienia.
Gdy pytam Pana,
czym mogą być takie świątynki w moim życiu - odpowiedzią jest myśl o wszystkim,
co zastępuje życie wiarą
2 Kor. 5:7 "Gdyż w wierze, a nie w oglądaniu
pielgrzymujemy".
Hebr. 6:11-12
11.Pragniemy zaś, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość dla zachowania
pełni nadziei aż do końca, 12.Abyście się nie stali ociężałymi, ale byli
naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice.
Ta słowa mają
bardzo osobisty wymiar.
Każdy z nas posiada obszary, w osobistym życiu, w których możemy być podatni na
ataki przeciwnika, w których łatwo odwrócić naszą uwagę od tego co Boże.
POTRZEBUJEMY...
1) ŚWIADOMOŚCI
DUCHOWEGO BOJU, KTÓRY TOCZY SIĘ O NASZE ŻYCIE
Bóg
dotyczył i dotyczy wszystkich Apostoł Paweł mówi o jednym z współpracowników: 2
Tym. 4:10 "Albowiem Demas mnie opuścił, umiłowawszy świat doczesny, i
odszedł do Tesaloniki..."
Pragniemy trwać w świadomości tego,
że wszystkie nasze potrzeby są obszarem, w
którym przeciwnik próbuje przejąć kontrol i "sprzedać nam upadły świat".
Rzym. 7:21-23
21. Znajduję
tedy w sobie zakon, że gdy chcę czynić dobrze, trzyma się mnie złe;
22. Bo według
człowieka wewnętrznego mam upodobanie w zakonie Bożym.
23. A w
członkach swoich dostrzegam inny zakon, który walczy przeciwko zakonowi,
uznanemu przez mój rozum i bierze mnie w niewolę zakonu grzechu, który jest w
członkach moich.
Rzym. 8:13-14
13. Jeśli bowiem
według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć
będziecie.
14. Bo ci,
których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi.
Potrzebujemy świadomości
tego, że szatan posługuje się naszymi zmysłami. Tak jak ołtarze, posągi na
wzgórzach, ukazane ludzkim oczom, tak otaczający nas świat próbuje wtłoczyć
swoje wartości.
Pragniemy nieustannie zadawać sobie osobiste pytanie: Co jest w centrum mojej uwagi? Czym żyję?
Gdy jestem zmęczony, w jaki sposób szukam odpocznienia? Czym wypełniam swoją
codzienność?
W tych pytaniach musimy pamiętać, że zagrożeniem są zarówno duch kompromisu jak
i fałszywy duch ascetyzmu. Jedno i drugie jest cielesne.
Nie chcemy narzucać na siebie ludzkich nakazów, tworzyć nowego, własnego zakonu,
lecz wsłuchiwać się w głos Ducha Świętego. Tylko on może przekonywać o grzechu,
napełniając serca nadzieją na zmianę i prowadząc przed Boże oblicze!
2) PODEJMOWANIE
Z PANEM DECYZJI DOTYCZĄCYCH NASZEGO CODZIENNEGO ŻYCIA
Oddając nasze życie Bogu podobni jesteśmy do właściciela dużego pałacu,
który mówi Bogu: Oddaję go w Twoje ręce. Jednak pałac jest tak duży, posiada tak
wiele pokoi, że właściciel nie pamięta o wszystkich miejscach, które do niego
należą. Gdy mija czas, Bóg przychodzi, bierze z sobą właściciela domu, idzie do
kolejnego pokoju, otwiera go i mówi: "Tutaj jeszcze nie byliśmy. To jest pokój,
który poddałeś mi i pragnę wraz z tobą uporządkować go..."
Jako dzieci Boże oddaliśmy Bogu wszystko, jednak nasze "pałace" są tak duże,
wewnętrzne duchowe życie tak złożone, że przez całe życie będzie dokonywało się
w nim dzieło uświęcenia.
W tej świadomości pragniemy przychodzić przed Boże oblicze.
Chcemy modlić się o decyzje dotyczące naszego codziennego życia, naszej relacji
z Bogiem i ze światem. Pragniemy prosić Pana o głęboką
świadomość, że każda nasza
decyzja dotycząca zrywania więzów ze światem oznacza wkraczanie na drogę
zwycięstwa. Odwracając się od świata pragniemy zbliżać się do Pana, podejmować
decyzje które otwierają nas na światło Jego obecności każdym dniu.
Możemy regularnie spędzać czas na rozmowie z Bogiem i pozwalać, by Duch Święty
objawiał nam to, co wiąże nas jeszcze ze światem. Możemy to zapisywać i rozważać,
co należy uczynić, by odciąć więzy, które nas jeszcze wiążą, byśmy byli
prawdziwie wolni. Możemy zapisywać te rzeczy, które Pan nam przekazuje
zachęcając do zbliżania się do Niego,
do szukania Jego oblicza.
...................................................
Pragną przypomnieć obraz na który spoglądaliśmy kilka lat temu, dlatego, że
bardzo dobrze komunikuje on pewną prawdę, ważną dla nas wszystkich, którzy
pragniemy przyjąć świadectwo Jozjasza.
Obraz ten ukazuje etapy restauracji jednego
z fresków Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej.
Renowacja wszystkich dzieł trwała
dwadzieścia lat - dwukrotnie więcej niż ich stworzenie...
Nikt nie odnawia obrazu, który nie ma wartości...
Boże dzieci są
drogocenne w Jego oczach!
Dzieło restauracji obrazu wymaga wiedzy,
cierpliwości, ciężkiej pracy, przekonania o osiągnięciu w określonym czasie
celu...
Bóg jest cierpliwy i wytrwały w działaniu.
Bóg zna swoje dzieci i działa w ich życiu w cierpliwości, oddając całe serce,
prowadząc do "miejsc wypełnienia się Jego woli"!
W oczach Pana, to Ty stanowisz wielką
wartość...
Bóg zna Twoje
wszystkie potrzeby...
On Ciebie miłuje, dlatego pragnie oczyszczać Twoje życie...
Bóg jest światłością, która wkracza w naszą, ludzką ciemność grzechu, by nieść
przemianę i prawdziwą Nadzieję!
|