












| |
"Serce bliskie Bożemu sercu"
Pierwsza część rozważania poświęconego świadectwu życia króla Jozjasza
W tym roku kilka razy Bóg zwrócił naszą uwagę na poselstwo księgi
Sofoniasza mówiące o szukaniu Jego oblicza (podczas postu i modlitwy na
początku roku oraz przez prorocze słowo przekazane w czerwcu...)
Pragniemy odpowiedzieć na to zwiastowanie.
Tłem służby proroka Sofoniasza były wydarzenia związane z Jozjaszem, królem Judy, o
którym słowo Boże mówi, że „czynił on to, co prawe w oczach Pana, kroczył we
wszystkim drogą Dawida, swojego praojca, nie odstępując od niej ani w prawo, ani
w lewo.” (2 Król. 22:2)
Po
dokonaniu się rozłamu w narodzie izraelskim powstało Królestwo Północne i
Królestwo Południowe. Historia tych królestw mówi o
duchowym upadku, o "schodzeniu w dół", o pogłębiającej się ciemności...
Chociaż dzieje Królestwa Południowego są świadectwem duchowego upadku,
pojawiają się w niej cztery światła nadziei, które zapaliły się podczas
panowania Asy, Jechoszafata, Hiskiasza i Jozjasza
(tabela zawierająca chronologię
panowania królów Izraela i Judy w formacie .pdf)
W modlitwie o nasze życie pragniemy stanąć przed Bożym obliczem w myślach
zawartych w historii duchowej odnowy, jaka dokonała się podczas panowania króla
Jozjasza.
Jozjasz stało się jednym z najlepszych królów Judy. Władzę objął w wieku ośmiu
lat i panował nad Judą 31 lat (640-609 p.n.e.) W czasach jego panowania
Asyryjczycy oddali władzę Babilończykom.
Podobnie jak Hiskiasz, Jozjasz "czynił to co prawe w oczach Boga i postępował jak
jego praojciec Dawid". Jak mówi Boże Słowo, jego postępowanie było prawe przez
cały czas jego panowania na tronie.
Panowanie Jozjasza było
poprzedzone rządami króla Manassesa, o którym czytamy:
2 Król. 21:2 Czynił zaś to, co złe w oczach Pana, według ohydnych zwyczajów
narodów, które Pan wypędził przed synami izraelskimi.
2 Król. 21:6 Również swego syna oddał na spalenie, uprawiał wróżbiarstwo
i czary, ustanowił zażegnywaczy i wróżbitów i wiele złego czynił w oczach Pana,
drażniąc go.
2 Król. 21:9 …Manasses zwiódł ich, aby postępowali gorzej niż narody,
które Pan wypędził przed synami izraelskimi.
W obliczu tych słów możemy powiedzieć, że postawa Jozjasza i jego pragnienie
szukania Bożego oblicza jest światłem, które rozjaśniło panującą ciemność.
Żyjemy w czasie, w którym panuje wiele ciemności. Pan postawi nas na
kontynencie, na którym toczy się potężny, duchowy bój z mocami zła, które łapią
ludzi w sidła poprzez bożki tego świata, oddawanie czci człowiekowi, jego żądzom
i potrzebom, skoncentrowanie się na sobie, na pełnieniu własnej woli.
2 Król. 22:1-20
1. Jozjasz miał osiem lat, gdy objął władzę królewską, a panował w Jeruzalemie
trzydzieści jeden lat. Matka jego nazywała się Jedida, a była córką Adajasza z
Boskat.
2. Czynił on to, co prawe w oczach Pana, kroczył we wszystkim drogą Dawida,
swojego praojca, nie odstępując od niej ani w prawo, ani w lewo.
3. W osiemnastym roku panowania króla Jozjasza wysłał król sekretarza Szafana,
syna Asaliasza, syna Meszullama, do świątyni Pana z takim poleceniem:
4. Wstąp do arcykapłana Chilkiasza, niech wyda pieniądze przyniesione do
świątyni Pana, jakie odźwierni zebrali od ludu,
5. I niech je przekaże do rąk kierowników robót, mających nadzór nad świątynią
Pana, a ci niech wypłacą je wykonawcom robót dokonującym naprawy uszkodzeń w
świątyni,
6. Cieślom, budowniczym i murarzom oraz na zakup drzewa i ciosanego kamienia do
naprawy świątyni,
7. Lecz nie trzeba rozliczać się z nimi z pieniędzy im wręczonych, gdyż pracują
uczciwie,
8. Wtedy arcykapłan Chilkiasz rzekł do sekretarza Szafana: Znalazłem w świątyni
Pana księgę zakonu. I wręczył Chilkiasz księgę Szafanowi, który ją przeczytał.
9. Następnie sekretarz Szafan udał się do króla i zdał sprawę królowi,
powiadając: Słudzy twoi wysypali pieniądze, jakie się znajdowały w świątyni, i
wręczyli je kierownikom robót mającym nadzór nad świątynią.
10. Po czym sekretarz Szafan doniósł królowi następującą rzecz: Kapłan Chilkiasz
wręczył mi księgę. I Szafan odczytał ją przed królem.
11. Gdy tedy król usłyszał treść tej księgi, rozdarł swoje szaty
12. I dał taki rozkaz kapłanowi Chilkiaszowi, Achikamowi, synowi Szafana,
Akborowi, synowi Michajasza, sekretarzowi Szafanowi oraz dworzaninowi
królewskiemu Asajaszowi:
13. Idźcie zapytać się o wyrocznię Pana co do mnie, co do ludu i co do całej
Judy w związku z treścią tej księgi, która została znaleziona, gdyż wielki jest
gniew Pana, który rozgorzał przeciwko nam dlatego, że nasi ojcowie nie słuchali
słów tej księgi, aby pełnić wszystko, co tam dla nas napisane.
14. Poszli więc kapłan Chilkiasz i Achikam, i Akbor, i Szafan, i Asajasz do
prorokini Chuldy, żony Szalluma, syna Tikwy, syna Charchasa, przełożonego
szatni. Mieszkała ona w Jeruzalemie w drugiej dzielnicy. A gdy z nią
porozmawiali,
15. Ona rzekła do nich: Tak mówi Pan, Bóg Izraela. Powiedzcie mężowi, który
posłał was do mnie:
16. Tak mówi Pan: Oto Ja sprowadzę nieszczęście na to miejsce i na jego
mieszkańców, zgodnie ze wszystkimi słowami tej księgi, którą przeczytał król
judzki,
17. Za to, że mnie opuścili i spalali kadzidła innym bogom, drażniąc mnie
wszystkim, co czynią ich ręce; toteż rozgorzał mój gniew na to miejsce i nie
ochłonie.
18. Królowi judzkiemu zaś, który was posyła po wyrocznię Pana, tak powiedzcie:
Tak mówi Pan, Bóg Izraela, co do słów, które słyszałeś:
19. Ponieważ twoje serce zmiękło i ukorzyłeś się przed Panem, gdy usłyszałeś, co
powiedziałem o tym miejscu i o jego mieszkańcach, że staną się przedmiotem grozy
i przekleństwem, i rozdarłeś swoje szaty, i zapłakałeś przede mną, przeto
usłyszałem i Ja - mówi Pan -
20. Toteż Ja przyłączę cię do twoich ojców i w pokoju będziesz złożony w twoim
grobie, aby twoje oczy nie oglądały całego tego nieszczęścia, jakie Ja sprowadzę
na to miejsce. A oni zanieśli królowi tę odpowiedź.
Słowo Boże mówi, że Jozjasz zaczął szukać Pana gdy miał 16 lat i rozpoczął
duchowe reformy w wieku 20 lat (2 Kronik 34,3-7)
Świątynia została zaniedbana i została zbeszczeszczona przez Mannassesa, który
zbudował w niej pogańskie ołtarze i postawił posągi.
Gdy Jozjasz miał 26 lat, postanowił rozpocząć odnowę świątyni i przywrócenie jej
do stanu początkowego.
By zrealizować swój plan, Jozjasz wysłał sekretarza Szafana do kapłana
Chilkiasza, by odebrał zbierane przez dłuższy czas pieniądze i przekazał je
pracownikom. Przy okazji tego spotkania, kapłan przekazał Szafanowi odkrytą
podczas prac remontowych księgę zawierającą Boże prawo (Pięcioksiąg lub samą
księgę Powtórzonego Prawa)
Gdy sekretarz Szafan
wypełnił zlecone zadanie, powrócił do króla, zdał relację ze swojej wizyty i
odczytał przekazaną mu przez kapłana księgę.
Słysząc te słowa, król Jozjasz rozdarł swoje szaty!
Jego serce zostało głęboko poruszone. Usłyszał słowa mówiące o tym, jak powinien
postępować lud, jaki jest zamiar Bożego serca i zobaczył, jak daleko wszyscy
odeszli od Pana. Księgi zawieruszyły się w świątyni. Lud Pana zagubił się w
ciemności otaczającego go świata...
W odpowiedzi na Słowo
Pana, Jozjasz poprosił, by kapłan i czterech jego przedstawicieli zapytali Pana
o to jakie są Jego myśli, co jest Bożym zamierzeniem, co mają czynić. Posłańcy
udali się do prorokini Chuldy, która przekazała słowo Pana, mówiące o gniewie
skierowanym wobec opornego ludu i łasce dla Jozjasza, który ukorzył się przed
Bogiem.
W swojej odpowiedzi, Bóg mówi o tym, dlaczego okaże łaskę Jozjaszowi.
Pan jest bardzo szczegółowy w opisie postawy Jozjasza.
O czym to świadczy? Że Bóg czeka na jego dzieci, które będą się korzyć w imieniu
własnym oraz ludu. Boże serce jest poruszone wszystkimi, którzy pragną szukać
Jego oblicza.
Nieważne jest ile jest ciemności wokoło nas.
Ważne jest, czy szukamy Pana.
Co poruszyło serce
Boga?
- „Twoje serce
zmiękło”
Rakak – wrażliwe, miękkie
5 Moj. 20:3 I powie do nich: Słuchaj Izraelu! Ruszacie dziś do walki
przeciwko waszym nieprzyjaciołom. Niechaj nie upada wasze serce, nie bójcie się,
nie trwóżcie się i nie lękajcie się ich
Bóg widzi serce Jozjasza, które odrzuca lęk przed człowiekiem, przed
wszystkimi, którzy poszli drogą kompromisu i napełnia duchem bojaźni Bożej.
Porzucajmy lęk przed tym światem, przed człowiekiem, napełniając nasze serca
bojaźnią Bożą...
- „Ukorzyłeś się
przed Panem”
Kana – ukorzyć się, zostać zmuszonym do
ukorzenia
W Starym Testamencie bardzo często czytamy o Bogu, który zmusza swój lud od
ukorzenia.
3 Moj. 26:41 Więc i Ja będę postępował wobec nich opornie i zaprowadzę ich do
ziemi ich wrogów. Może wtedy ukorzy się ich nieobrzezane serce i wtedy zapłacą
za swoje winy.
Boże serce jest poruszone tym, że Jozjasz korzy się sam, z własnej woli.
Nie jest do tego przymuszony przez żadne okoliczności.
Kórzmy się przed Panem, gdy doświadczamy czasu odpocznienia i łaski...
- „Rozdarłeś
swoje szaty”
Rozdarcie szat stanowiło wyraz wielkiego, wewnętrznego przeżycia.
1 Moj. 37:29 A gdy Ruben wrócił do studni, a nie było w studni Józefa,
rozdarł szaty swoje
1 Moj. 37:34 Wtedy Jakub rozdarł szaty swoje i włożył wór na biodra, i przez
długi czas opłakiwał syna swego.
W Starym Testamencie czytamy o rozdzieraniu szat w przerażeniu z powodu
własnego grzechu lub innych ludzi.
Gdy Achab usłyszał o wyroku Pana, z powodu jego grzechu, rozdarł swoje szaty,
włożył na siebie wór i posypał się popiołem.
Bóg jest poruszony tym, co poruszyło serce Jozjasza.
Pozwalajmy Duchowi Świętemu by zwracał naszą uwagę na los zgubionych ludzi, by
nasze serca były poruszone tym, co dotyka Bożego serca...
- „Zapłakałeś
przede mną”
Płacz jest zrozumiałym dla nas wszystkich wyrazem smutku i żalu serca.
W księdze Sędziów czytamy o ludzie, który „trwał przed Panem płacząc i poszcząc
w tym dniu aż do wieczora” Sędz. 20:26
O Ezdraszu i ludzie Pana czytamy: Ezdr. 10:1 Gdy tak Ezdrasz na klęczkach
płacząc, modlił się i wyznawał grzechy przed świątynią Bożą, zgromadził się
wokoło niego z Izraela bardzo wielki tłum mężów, kobiet i dzieci, i cały lud
zanosił się od płaczu.
Nehem. 1:3-4
3. A oni rzekli do mnie: Ci pozostali, którzy przeżyli niewolę, znajdują się w
tamtejszym okręgu w wielkiej biedzie i pohańbieniu; wszak mur Jeruzalemu jest
zwalony, a jego bramy spalone ogniem.
4. A gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez
szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios
Bogu
nie chodzi o "użalanie sią nad sobą". Ten rodzaj żalu nie przynosi
błogosławieńtwa.
Dobrym przykładem odrzucenia tego co ludzkie, jest postawa Dawida, który wołał o
życie dla dziecka, poczętego w grzechu. Płakał, pościł i korzył się przed Bogiem
tak długo, jak długo dziecko żyło. Gdy zmarło, czytamy:
2 Sam. 12:19-23
19. Lecz Dawid spostrzegł, że jego słudzy szepcą między sobą, domyślił się więc,
że dziecię nie żyje. I zapytał Dawid swoich sług: Czy dziecię zmarło? A oni
odpowiedzieli: Zmarło.
20. Wtedy Dawid podniósł się z ziemi, umył się, namaścił, zmienił swoje szaty i
poszedł do świątyni Pana, aby mu oddać pokłon. Potem powrócił do swojego domu,
poprosił o posiłek, a gdy mu go podano, spożył go.
21. Wtedy rzekli do niego jego słudzy: Co ma znaczyć to, co uczyniłeś? Dopóki
dziecię żyło, pościłeś i płakałeś, a gdy dziecię zmarło, podniosłeś się i
spożyłeś posiłek?
22. A on odpowiedział: Dopóki dziecię żyło, pościłem i płakałem, gdyż myślałem
sobie: Kto wie? Może Pan zlituje się nade mną i dziecię będzie żyło?
23. Teraz zaś, gdy zmarło, po cóż mam pościć? Czy mogę je jeszcze przywrócić
życiu? To ja pójdę za nim, a nie ono powróci do mnie.
Bóg nie zachęca nas do wylewania "pustych łez".
To łzy upamiętania a nie "ludzkiego użalania" docierają
do Bożego serca!
Odrzucajmy ludzki, cielesny żal, pozwalając Duchowi Świętemu, by napełniał nas
Bożym żalem, który odwraca nas od świata i prowadzi przed Boże oblicze. To on
porusza serce naszego Pana...
NASZE ŻYCIE:
Wokoło nas panuje ciemność. Brak poznania Pana, Jego serca i Słowa, sprawia,
że ludzie giną w mrokach własnych grzechów i słabości.
Pragniemy modlić się, by nasze serca były poruszone tym, czym był poruszony
Jozjasz.
Dzisiaj mogę stawać przed Bożym obliczem i prosić o to, by mówił, pokazywał to
co wymaga zmiany i prowadził ku sobie.
-
Gdzie Słowo Boże
ma swoje miejsce w moim życiu? Czy nie jest ono zagubione, tak jak w czasach
Jozjasza w świątyni Pana?
Gdzie ja jestem?
Nie chcemy dopuszczać do naszych serc ducha potępienia, lecz głos Ducha
Świętego, który przekonuje o grzechu i wskazuje drogę do Chrystusa.
Bóg Ciebie umiłował, Siostro i Bracie. On oddał swojego Syna, uczynił
wszystko, by Jego pełnia zamieszkała w naszym życiu.
-
Pragnę prosić
Pana o...
- miękkie serce
Nie ze strachu przed ludźmi, lecz przed Panem
- ukorzenie się
przed Panem
Nie czekanie aż zostaniemy ukorzeni przez doświadczenia, przez Pana. Korzenie
się przed Bogiem w odpowiedzi na Jego głos...
- rozdarcie szat
Zaangażowanie serca, uczuć w Bożą sprawę
- łzy
upamiętania
Nie "użalanie się", lecz łzy ukorzenia się przed Bogiem (wyznanie naszych
grzechów, wstawianie się w imieniu ludzi, których Bóg kładzie nasze serca)
Wołajmy do Pana...
Szukajmy Jego oblicza...
Bóg odpowiada na modlitwy...
|