|
|
|
|
"Najważniejszy jest cel życia" Rozdział 5
Od wydarzeń opisanych w 4 rozdziale księgi Daniela, do tych o których czytamy w rozdziale 5, upłynęły 23 lata. Od początku pobytu Daniela, Ananiasza, Miszaela i Azariasza w ziemi babilońskiej minęło 70 lat.
W świetle tych liczb świadectwo wierności mężów Bożych przebywających w obcym
królestwie przenikniętym złem, nabiera szczególnego znaczenia. Podczas ostatniego rozważania powiedzieliśmy o cudzie, który dokonał się po ponad 30 latach oczekiwania, gdy Nebukadnesar doznał prawdziwej przemiany serca. Jednak to nie był końca lekcji życia mężów Bożych, jaką było przebywanie w obcej ziemi pod panowaniem władców oddanych w służbę mocom ciemności. Po śmierci Nebukadnesara rozpoczęły się kolejne dwa dziesięciolecia, w których następowali po sobie władcy, czyniący zło. Byli oni usuwani przez swoich rywali, którzy przejmowali po nich władzę, by po jakimś czasie podzielić ich los. Syn Nebukadnesara Amel-Marduk (2 Król. 25,27-30) panował tylko dwa lata (562-560) i został usunięty przez Neriglissara, który po czterech latach panowania został zastąpiony przez swojego nieletniego syna Labashi-Marduka. Po dziewięciu miesiącach został on zamordowany i zastąpiony przez dowódcę wojsk babilońskich, Nabonida. Nabonid spędzając większość czasu poza Babilonem podzielił się swoją władzą z Belsazarem. Historycy twierdzą, że oficjalnie sprawowali oni swoją władzę jako koregenci, jednak faktycznie królestwem Imperium kierował Belsazar. W 5 rozdziale księgi Daniela Belsazar jest nazwany synem Nebukadnesara. Możliwe jest, że Nabonid pojął za żonę wdowę po Nebukadnesarze, a jej syna adoptował. Belsazar był ostatnim królem babilońskim do czasu upadku Babilonu i zdobycia go przez Persów.
Przez siedem dziesięcioleci pobytu w Babilonie, życie Daniela, Ananiasza, Miszaela i Azariasza podobne było do ludzi unoszących się w łodzi na wzburzonym morzu. W nielicznych momentach następowała cisza, gdy np. ukorzył się Nebukadnesar. Jednak wkrótce nadchodziły fale zła, stanowiące kolejne próby wiary tych Bożych mężów. Moment opisany w 5 rozdziale, w którym w Babilonie zorganizowaną wielką ucztę, to chwila w w której zło osiągnęło swoje apogeum. Belsazar zaprosił na nią tysiąc dostojników. W starożytności lubowano się w tego rodzaju wystawnych wydarzeniach. Jeden z greckich historyków, Ktesiasa podaje, że perscy monarchowie gościli codziennie 15 tysięcy ludzi. Podobnie było później, za czasów panowania Aleksandra Wielkiego, gdy organizowano wesela na 10 tysięcy uczestników. Dan. 5:2-4 2. A gdy Belsazar był pod działaniem wina, kazał przynieść złote i srebrne naczynia, które jego ojciec Nebukadnesar zabrał ze świątyni w Jeruzalemie, aby król i jego dostojnicy, jego żony i jego nałożnice mogły z nich pić. 3. I przyniesiono złote i srebrne naczynia, które zabrano ze świątyni, z domu Bożego w Jeruzalemie; a król i jego dostojnicy, jego żony i jego nałożnice pili z nich. 4. Pili wino i wysławiali bogów ze złota, srebra, miedzi, żelaza, drzewa i kamienia.
Słowo Boże opisuje bardzo dosadnie zepsucie uczestników tego bałwochwalczego bankietu. Będąc pod wpływem wina, króla kazał przynieść kosztowne naczynia zrabowane ze świątyni w Jerozolimie (2 Król. 24,13 i 25,13-17) Zgodnie ze zwyczajem starożytnych narodów, pijańskiej uczcie towarzyszyły bałwochwalcze toasty ku czci bogów babilońskich.
Podczas tej uczty, odbierającej wszelką cześć prawdziwemu Bogu, na wapiennej ścianie pałacu królewskiego, naprzeciw świecznika, ukazały się palce ludzkiej ręki, które pisały słowa. Jak mówi Boże Słowo, król zauważył grzbiet ręki. W Sali wypełnionej gwarem pojawiła się cisza. Dan. 5:6 Wtedy barwa twarzy króla zmieniła się, a jego myśli zaniepokoiły go, stawy jego bioder rozluźniły się, a jego kolana zadrżały. To niezwykły moment, gdy budujący poczucie bezpieczeństwa w oparciu o siebie samego, swoje możliwości, zamknięty w murach własnego królestwa, doświadcza ingerencji żywego Boga. W tym momencie ponownie czytamy o królu, który w swoim wielkim niepokoju szuka pomocy u swoich doradców. I tym razem, są oni bezradni. Jednak jak czytamy w w.7, królowa-matka przypomniała, że w kraju przebywa Daniel, stojący ponad wszystkimi doradcami i mędrcami w Babilonie. Wezwano Daniela… Belsazar wypowiedział do niego następujące słowa: Dan. 5:16-17 …słyszałem o tobie, że umiesz podać wykład i rozwiązywać zagadki. Jeżeli więc umiesz odczytać pismo i wyłożyć mi jego znaczenie, będziesz obleczony w purpurę, złoty łańcuch włożą na twoją szyję i jako trzeci będziesz panował w królestwie. 17. Daniel odpowiedział i rzekł wobec króla: Twoje dary niech pozostaną u ciebie, a twoje upominki daj komu innemu, lecz pismo odczytam królowi i wyłożę mu je.
Odrzucenie upominków i nagrody jest świadectwem zachowania bezkompromisowej postawy Daniela. Na początku swojej służby nie chciał korzystać ze stołu królewskiego i teraz, po 70 latach przebywania w Babilonie, pomimo piastowania ważnej funkcji, nie chciał wchodzić w żaden układ z zepsutym światem.
Jeżeli trwamy w bliskiej społeczności z Bogiem i konsekwentnie nie idziemy na kompromis z tym światem, jesteśmy bezpieczni, niezależnie od ilości czasu, który upływa.
Daniel mówi o grzechach Belsazara: - pycha Samowystarczalność człowieka, gdy uważa, że nie potrzebuje nikogo i niczego… - bałwochwalstwo To grzech, który jest postawienie innych przedmiotów, ludzi w miejsce, należne Bogu… - świętokradztwo To co przeznaczone było na służbę dla Pana, zostało wykorzystane na zaspokojenie ludzkich rządz…
Jednak głównym grzechem jest to, że Belsazar zatwardził swoje serce. Dan. 5:22 A ty, jego synu, Belsazarze, nie uniżyłeś swojego serca, chociaż to wszystko wiedziałeś. Dan. 5:24 Dlatego przez niego została zesłana ta ręka i został wypisany ten napis. To wszystko wiedziałeś… Belsazar miał świadectwo swojego poprzednika, Nebukadnesara, który kiedyś znajdował się dokładnie w tym samym miejscu, doświadczył konsekwencji swojej pychy, przez 7 lat by upokorzony, upamiętał się i doświadczył Bożej łaski. To tak jak by mieć w swoim domu świadectwo syna marnotrawnego, który doświadczył konsekwencji swojego grzechu i Bożej miłości. Jan. 15:22 Gdybym nie przyszedł i do nich nie mówił, nie mieliby grzechu; lecz teraz nie mają wymówki z powodu grzechu swego.
Przed wyjaśnieniem znaczenia napisu, Daniel przeczytał jego całą treść: Dan. 5:25-28 A oto napis, który został wypisany: mene, mene, tekel, uparsin. 26. A taki jest wykład tego słowa: Mene: Bóg policzył dni twojego panowania i doprowadził je do końca. 27. Tekel - jesteś zważony na wadze i znaleziony lekkim. 28. Peres - twoje królestwo będzie podzielone i oddane Medom i Persom
Następnie czytamy, że słowo to wypełniło się. Persowie wkroczyli do Babilonu i Belsazar zginął z ich rąk.
Belsazar zasiadał na tronie największego królestwa. Jego skarbce były wypełnione, pałace bardzo masywne… Jednak przez swoje bałwochwalcze życia, w oczach Bożych został zważony i okazał się lekki. Z powodu obojętności, zatwardziałości jego serca na Boży głos, jego dni były policzone i doprowadzone do końca.
Gdybyśmy podobnie jak Daniel, Ananiasz, Miszael i Azariasz przebywali w Babilonie przez 70 lat, moglibyśmy mieć poczucie wiecznego panowania tego imperium. Jednak to panowanie miało swój koniec, w wyznaczonym przez Boga czasie.
NASZE ŻYCIE...
CZYM CHARAKTERYZUJE SIĘ UCZTA TEGO ŚWIATA? - Jest obfita - Zwraca uwagę i kusi wszystkich ludzi - Jednak jej dni są policzone i zwiastuje ona duchową rozpacz czasu przyszłego
CZYM CHARAKTERYZUJE SIĘ STÓŁ BOŻYCH DZIECI? - jest na nim manna, pokarm Bożej łaski dany na każdy dzień Nie można go przyjąć na zapas. To stół, o który troszczy się Bóg. Chociaż pracujemy, troszczymy się o potrzeby rodziny, żyjemy w cieniu naszego Pana i Jego troski. Nie wolno się nam troszczyć o jutrzejszy dzień, gdy jest on w ręku Pana. Nie wolno nam polegać na naszych zasobach. Źródłem poczucia bezpieczeństwa może być jedynie wiara w Bożą obecność, Jego prowadzenie i zaopatrzenie do końca naszych dni. - to stół braterstwa, przy którym uczymy się wzajemnej miłości i w coraz większym stopniu doświadczamy bliskości, która jest jednym z największych darów na tej ziemi - to stół, przy którym doświadczamy odpocznienia i wzmocnienia w duchowej walce o zbawienie dusz - to stół, który Bóg „zastawia wobec nieprzyjaciół” w obliczu wrogich sił ciemności Ps.23 - to stół, który zwiastuje przyszłą ucztę Baranka…
PRAGNIEMY SIĘ MODLIĆ O...
|