












| |
"Zyskać czas przez modlitwę"
Księga Daniela
Rozdział 2
W drugim roku panowania Nebukadnesara (603 r. przed
Chrystusem) król miał sen, który go napełnił go przerażeniem.
Dodatkowo Nebukadnesar zapomniał jego treści. Król był w szczególnym stanie -
odczuwał niepokój i nie znał jego dokładnej przyczyny. To sprawiało, że nie miał
możliwości rozwiązania swojego problemu.
Nebukadnesar kazał zwołać wszystkich swych doradców stawiając wobec nich
żądanie przedstawienia treści snu i wytłumaczenia jego znaczenia (w.3). To
wyzwanie rzucił on wszystkim, którzy znajdowali się w jego otoczeniu.
W tym gronie były cztery grupy doradców: magowie, wróżbici, czarownicy i
Chaldejczycy
Jednak żaden z nich nie był w stanie odtworzyć ani wyjaśnić zapomnianego przez
króla snu.
Broniąc się, ci doradcy odważyli się nawet powiedzieć, że żaden potężny władca
nie stawia takich żądań od ludzi, ponieważ takie tajemnice mogą objawiać tylko
bogowie (w.10b i 11) Te słowa zdenerwowały króla. W 12 wersecie tego rozdziału
czytamy: Dan. 2:12 „Z tego powodu król był bardzo zły i bardzo się rozgniewał, i
kazał stracić wszystkich magów babilońskich. 13. A gdy wydano rozkaz stracenia
magów, miano stracić także Daniela i jego towarzyszy”
W odpowiedzi Daniel zwraca się najpierw do Ariocha, dowódcy gwardii przybocznej
a potem do króla, z prośbą, by dano mu czas na przygotowanie się i wyjaśnienie
snu.
Odchodząc sprzed oblicza króla i pobiegł do domu, w którym przebywali jego
towarzysze by poprosić ich o usilną modlitwę.
To niezwykły obraz: Daniel biegnie, gdyż sytuacja jest poważna i czas jest
krótki, jednak za chwilę zatrzymuje się i poświęca wraz ze swoimi towarzyszami czas na modlitwę.
Dan. 2:17-19
17. Potem pobiegł Daniel do domu i opowiedział tę rzecz swoim towarzyszom:
Ananiaszowi, Miszaelowi i Azariaszowi,
18. Aby wybłagali u Boga niebios miłosierdzie z powodu tej tajemnicy, by nie
stracono Daniela i jego towarzyszy wraz z pozostałymi magami babilońskimi.
19. Wtedy Danielowi została objawiona w nocnym widzeniu tajemnica, za co Daniel
wysławiał Boga niebios.
Dla ludzi tego świata, modlitwa jest stratą czasu. Jednak Daniel wie, że dla
ludzi wiary jest ona zyskiem.
Daniel i jego towarzysze na kolanach, w błagalnej modlitwie wołają do Pana.
Proszą oni Pana o objawienie, które będzie ratunkiem dla nich i wielu innych
osób. Słowo Boże mówi, że „wtedy Danielowi została objawiona w nocnym widzeniu
tajemnica”
Bóg objawia mu prawdę dotyczącą czterech imperiów, które miały następować jedno
po drugim i upadać. Babilonia, Medo-Persja, Grecja i Rzym.
Historia upadku ostatniego z nich rozpoczęła się w roku 364 za panowania cesarza Walentyniana I,
gdy Imperium Rzymskie rozpadło się
na dwa cesarstwa: a) Rzymskie (zachodnie) i Bizantyjskie (wschodnie). Rzymskie
upadło w roku 476, Bizantyjskie w roku 1453. Od chwili upadku tego ostatniego,
nie było jeszcze imperium panującego nad całym światem i nie będzie aż do
momentu, w którym Chrystus w czasie swego triumfalnego przyjścia na ziemię
założy „Królestwo, które na wieki nie będzie zniszczone” (w.44a)
Historia ta zawiera wspaniały obraz ukazujący moc modlitwy.
Całe grono staje przed obliczem Pana i jednemu z nich Bog objawia to, co ma
stanowić dla nich ratunek.
We wspólnym duchowym boju nie było ważne, komu zostało przekazane objawienie.
Ci, którzy go nie otrzymali mieli taki sam udział w zwycięstwie jak Daniel,
który je otrzymał.
Podobnie jest w naszym życiu: Liczy się wspólny, duchowy bój o Boże sprawy.
Zanim Daniel uda się do króla, składa Bogu dziękczynienie i pozostawia nam
wspaniałe świadectwo postawy człowieka oddanego modlitwie i Bożej sprawie.
Dan. 2:20-23
20. I zaczął Daniel mówić tymi słowy: Niech będzie błogosławione imię Boga od
wieków na wieki, albowiem do niego należą mądrość i moc.
21. On zmienia czasy i pory, On utrąca królów i ustanawia królów, udziela
mądrości mądrym, a rozumnym rozumu.
22. On odsłania to, co głębokie i ukryte; wie, co jest w ciemnościach, u niego
mieszka światłość.
23. Ciebie, Boże moich ojców, chwalę i wysławiam, bo mi dałeś mądrość i moc, a
teraz oznajmiłeś mi, o co cię prosiliśmy; oznajmiłeś nam sprawę króla.
Daniel miał przez wiele lat piastować wysokie stanowiska w obcym państwie,
jednak w sercu pozostał pokorny, uniżonym sługą Pana, zależnym od Jego łaski,
mocy i słowa, które jak światło prowadziło go i ratowało oraz niosło uwolnienie
innym ludziom.
Gdy otrzymał poznanie treści i znaczenia snu, nadal pozostał pokorny i pamiętał
o tym, od kogo otrzymał to objawienie.
To bardzo ważne, by być zależnym od Pana zarówno w czasie, gdy szukamy
rozwiązania problemów jak i w czasie, gdy już je otrzymaliśmy.
Pragniemy pamiętać, że chrześcijanin w obliczu tego świata i jego możliwości
często wygląda "bardzo biednie".
Wydaje się, że jesteśmy bardzo ograniczeni. Nie możemy polegać na ludzkich
możliwościach, na zasobach materialnych, nie możemy iść na kompromis. Wydaje
się, że świat może wszystko.
Jednak są rzeczy niemożliwe dla tego świata. To rzeczy, które Ty Siostro i
Bracie, każdy z nas – możemy przyjąć w modlitwie i poście, w szukaniu Bożego
oblicza.
To one będą stanowiły ratunek dla otaczającego nas świata i dla nas.
Pamiętajmy:
Nie jest ważne, czy zostanie to objawione mi osobiście, czy komuś innemu.
Istotne jest, że wspólnie możemy staczać bój o wielkie, Boże sprawy.
Pragniemy modlić się o…
Zrozumienie tego, co jedynie liczy się przed Bożym obliczem i trwanie w tej
świadomości
Pozostawienie ufności do tego co ludzkie
- pozostawienie ufności do własnych możliwości
- pozostawienie ufności do rozwiązań tego świata
Poddanie swojego życia Bożej woli i Jego głosowi
- uświęcenie
- poświęcenie czasu na szukanie Pana i wsłuchiwanie się w głos Jego serca
- szukaniu społeczności z ciałem Chrystusowym
Ufność w pragnienie Bożego serca, by w miłości prowadzić każdego z nas i
posługiwać się nami
|